0m 53s

Do Nepalu po śladach ojca

Maciej Pietrowicz tak naprawdę poznał swojego tatę dopiero po jego śmierci. Z dziennika wypraw wysokogórskich i opowiadań. To sprawiło, że teraz ciągnie go w Himalaje… kultowym jelczem!

Maciej Rajfur

|

10.10.2019 00:00Gość Legnicki 41/2019

dodane 10.10.2019 00:00
0

Maciej Rajfur: W tym roku odbyły się obchody 40. rocznicy pierwszej wyprawy jeleniogórskiej Annapurna South, w której uczestniczył Jerzy Pietrowicz, Pana ojciec. Wtedy góra została zdobyta, ale zginęło trzech wspinaczy. W ramach tej rocznicy był Pan w bazie pod Annapurna (7219 m n.p.m.). Zainstalował Pan tablicę, by upamiętnić tragicznie zmarłych wspinaczy. Czy ta historia sprawiła, że poczuł Pan w sobie pasję do działania w dziedzinie związanej z górami?

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Subskrybuj i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5