Nowy numer 07/2020 Archiwum

Uprowadzona Szkaplerzna

Obecni mieszkańcy Parzyc to w dużej mierze przesiedleńcy z Bośni i Hercegowiny lub ich potomkowie. Obraz, który trafił tu po wojnie, jednoczy mieszkańców i łączy pokolenia.

Konflikty

Rakowac był „polski” − była tam polska szkoła, kościół. Takich „polskich” miejscowości w okręgu Prnjawor było więcej. Rodziły się tam kolejne pokolenia, a świat dookoła nich zmieniał się − jakby niepostrzeżenie. Upadło cesarstwo, które ich tam sprowadziło, powstało Królestwo Jugosławii. Poszczególne narody nie zawsze żyły ze sobą w zgodzie. Co rusz powstawały konflikty między Bośniakami, Serbami, Chorwatami i Polakami, ale ludzie żyjąc obok siebie na jednej ziemi nauczyli się je rozwiązywać. Aż przyszedł czas grozy. II wojna światowa okazała się katalizatorem złych relacji miedzy nacjami. Ustasze, czetnicy, komuniści – jedni zwalczali drugich. Gdy ostatecznie wygrali komuniści z marszałkiem Broz-Tito na czele, Polacy zostali skłonieni do repatriacji do nowej, komunistycznej już ojczyzny.

Po wojnie wielu dawnych polskich mieszkańców Bośni udało się w drogę na Dolny Śląsk. Ruszyli w transportach kolejowych. Gdy mieli się kolejny raz pakować i przemierzać pół świata, co mogli ze sobą zabrać? Zapewne to, co ich ojcowie i dziadowie, odzież, kilka osobistych drobiazgów i to, co ich jednoczyło w emigracyjnej niedoli − święty obraz. – Serbowie powiedzieli nam, że to jest już ich obraz i oni nam go nie pozwolą zabrać – mówi Z. Prusinowska o niespodziewanym konflikcie o malowidło Matki Bożej Szkaplerznej z ich kościoła w Rakowacu. Jak wspomina W. Kwaśny, do kościoła weszli dwaj kilkunastoletni Polacy – Władek Dolecki i Jasiek Rzeźnicki, wycięli nożem obraz z ram w ołtarzu głównym, zwinęli i pobiegli do ruszającego transportu. – Razem jechaliśmy w wagonie do Polski. Podróż trwała dziewięć dni. Gdy przyjechaliśmy do Parzyc, wyciągnęli obraz, oprawili w ramy. Pamiętam pierwszy odpust 16 lipca. To był 1946 albo 1947 rok. Nie było jeszcze wtedy kaplicy, więc obraz został wystawiony na korytarzu miejscowej szkoły. Pamiętam, że tam właśnie ksiądz odprawił nam Mszę św. odpustową – wspomina pan Władysław.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama