Nowy numer 41/2019 Archiwum

Czuję się tu dobrze

O zasiewie Słowa, oporze wobec niego, kryzysie kapłaństwa i stawaniu się chrześcijaninem mówi bp Zbigniew Kiernikowski.

Jędrzej Rams: 28 czerwca mija 5 lat posługi Księdza Biskupa w diecezji. Ile czasu potrzeba było, by zadomowić się w Legnicy?

Bp Zbigniew Kiernikowski: Mogę powiedzieć o sobie, że nie mam zbytniego przywiązania do konkretnego miejsca. Jestem tam, gdzie jestem. Nie mam jakiejś szczególnej nostalgii do miejsc czy też pragnień, żeby być gdzieś indziej. Dlatego od początku czułem się tu dobrze.

Jaka największa radość spotkała biskupa legnickiego w ciągu tych lat posługi na Dolnym Śląsku?

Zawsze raduje mnie głoszenie i przyjmowanie słowa Bożego, gotowość ludzi do wchodzenia w to, co to Słowo niesie. Dla mnie, kapłana, to było i jest bardzo ważne. Od początku kapłaństwa wiedziałem, że moim zadaniem jest siać, ale co się stanie z tym zasiewem – to już nie należy do mnie. Bo nie ja mam władzę nad Słowem. Jednak gdy widzę, że ono pada na podatną glebę, nie mogę się nie radować.

Czyli – analogicznie – smutkiem jest brak reakcji, brak wejścia w Słowo?

Na pewno są to trudne momenty, gdy widzę małe zainteresowanie słowem Bożym. Czasem wynika to z nieświadomości i braku przygotowania do słuchania. Zdarza się też jednak, że Słowo napotyka opór w człowieku, który uważa, że jest wystarczająco pobożny. Wie, kim jest Bóg, wie, jak się modlić, i wie, jak ma żyć. Nierzadko taka postawa łączy się z brakiem gotowości na przeżywanie osobistego nawrócenia. Tu nie ma znaczenia, czy jest to osoba świecka, czy duchowna.

Co do tematów niełatwych – kilka parafii zostało ostatnio połączonych. Ile jeszcze wspólnot zostanie scalonych w najbliższym czasie?

Nie wiem. Nie ma wytypowanych konkretnych parafii. To będzie zależało od sytuacji. Trzeba brać pod uwagę liczbę kapłanów mogących podjąć posługę proboszcza.

Jeszcze parę lat temu mogło się wydawać, że u nas nie będzie brakowało kapłanów. A tu proszę – rok 2019 i się dzieje.

Myślę, że sprawa powołań do kapłaństwa jest związana ogólnie z kryzysem przeżywania wiary i kryzysem żywotności parafii jako wspólnot wiary. Wielkim impulsem był pontyfikat Jana Pawła II. Być może jednak nie potrafiliśmy wystarczająco pogłębić tego, co stanowi o właściwej formacji do kapłaństwa. Mamy więc w konsekwencji do czynienia z mniejszą liczbą kandydatów do stanu duchownego, a także z częstszymi odejściami z kapłaństwa.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL