Nowy numer 42/2019 Archiwum

Jezu, dziękujemy!

„Wszystkie nasze sprawy, szczególnie te najtrudniejsze, powierzam najdroższemu sercu Chrystusa” – pisze kobieta, której życie odmieniło się po modlitwie przed relikwiami Ciała Pańskiego w kościele św. Jacka.

W niedzielę 10 kwietnia trzy lata temu podczas Eucharystii w kościele pw. św. Jacka w Legnicy biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski przewodniczył liturgii, podczas której jego sekretarz odczytał słowa komunikatu do wiernych: „(...) Jako Biskup Legnicki podaję niniejszym wiadomość o wydarzeniu, jakie zaszło w parafii św. Jacka w Legnicy i które ma znamiona cudu eucharystycznego. Na Hostii, która 25 grudnia 2013 r. przy udzielaniu Komunii św. upadła na posadzkę i która została podniesiona, i złożona do naczynia z wodą, po pewnym czasie pojawiły się przebarwienia koloru czerwonego. (...) Ostatecznie w orzeczeniu Zakładu Medycyny Sądowej czytamy: »W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego«. (...) Mam nadzieję, że wszystko to posłuży pogłębieniu kultu Eucharystii i będzie owocowało wpływem na życie osób zbliżających się do tej Relikwii. Odczytujemy ten przedziwny Znak jako szczególny wyraz życzliwości i miłości Pana Boga, który tak bardzo zniża się do człowieka (...)”.

W kwestii formalnej do dzisiaj nie należy oficjalnie używać sformułowania „cud”. Mowa jest o „znaku, wydarzeniu eucharystycznym”. Jakiś czas potem, podczas jednego z wykładów w Duszpasterstwie Ludzi Pracy ’90 ks. dr Krzysztof Wiśniewski mówił: – Będziemy chcieli się dowiedzieć, czy to, co się stało, pochodzi od Boga i czy do Boga prowadzi. Uczony wyjaśniał także, że każdy cud jest tylko przygotowaniem nas na wydarzenie o wiele większe i ważniejsze – sakrament.

– Cud nie przekazuje łaski wiary. Można doświadczyć cudu i nie uwierzyć. Przyjęcie sakramentu jest zaś spotkaniem z Panem Bogiem – mówił ks. dr Wiśniewski. Dzisiaj sanktuarium św. Jacka jest nieustannie otwarte. Można wejść do świątyni, paść na kolana przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, pomodlić się przy relikwiach Ciała Pańskiego. Codziennie korzysta z tej możliwości nawet kilkaset osób. Jest także możliwość wpisania się do wystawionych ksiąg. Takich świadectw zanotowano już bardzo wiele, nie tylko w języku polskim. Zdecydowana większość z nich jest wyrazem wdzięczności Bogu za możliwość przybycia do miejsca z relikwiami Ciała Pańskiego, a także prośbą o zdrowie bądź nawrócenie najbliższych.

Niektóre wpisy są wzruszające. Jak ten, w którym małżeństwo z Kamiennej Góry dziękuje: „W lipcu 2016 r. modliliśmy się tu przed Najświętszym Sakramentem o wyczekiwanego potomka. Dzisiaj przyjechaliśmy podziękować za wysłuchanie naszej modlitwy z 15-miesięcznym [synkiem] i kolejnym dzieciątkiem pod sercem. Jezu, dziękujemy!”.

Są też takie wpisy: „Dziękuję za poprawę wyników krwi (...) i uzdrowienie chorych uszu, zatok, oskrzeli i płuc i że moja córka (...) postanowiła wreszcie ochrzcić dziecko”. Do ks. Andrzeja Ziombry przyszło pocztą już kilka świadectw, których autorzy piszą o Bożym wstawiennictwu w swoim życiu. Przypadki nie zostały przez nikogo zbadane, ale są wyrazem ludzkiej wiary. Jedna z autorek opisuje przypadek swojej 7-letniej córki, która zachorowała na atopowe zapalenie skóry. „(...) Skóra na zgięciach była nienaturalnie czerwona, sucha i zrogowaciała. (...) Maści pomagały i skóra szybko zaczęła wracać do zdrowia, ale niestety po paru dniach kuracji sterydami wszystko zaczynało się odnawiać i tak na przemian trwało to kilka tygodni (...). Trafiliśmy do Legnicy (...). Po Mszy św. podeszliśmy całą rodziną pomodlić się przed Relikwie (...). Szepnęłam [córce] do ucha, żeby pomodliła się i poprosiła Pana Jezusa o uzdrowienie. (...) Po paru dniach podczas kąpieli spostrzegliśmy, że córka ma niesamowicie gładką skórę na całej powierzchni ciała (...). Chwała Panu za ten cud uzdrowienia!”. Nadeszło także świadectwo kobiety, której małżeństwo wisiało na włosku z jej winy: „(...) Wiem, że sąd istnieje, a ja miałam tego namiastkę (...). Gdyby ktoś 2 lata temu powiedział mi o czymś takim, to wyśmiałabym go (...). A dziś stanowimy kochającą się, wierzącą katolicką rodzinę, modlącą się i spodziewamy się drugiego dziecka. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego (...)”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL