Nowy numer 33/2019 Archiwum

Ta noc jest cała dla Niego

Kilkadziesiąt osób w ramach EDK pokonało trasę z Wojcieszowa do Legnicy.

Zanim jednak wyruszyły, spotkały się na Eucharystii w sanktuarium Matki Bożej Wojcieszowskiej. Specjalnie dla uczestników Ekstremalnej Drogi Krzyżowej ks. Piotr Sikora, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Wojcieszowie, przesunął o godzinę rozpoczęcie liturgii. Tym samym niejako cała miejscowa wspólnota duchowo włączyła się w organizację wydarzenia. Ksiądz Piotr w kazaniu mocno podkreślał wartość przyjęcia krzyża, którym często jest nasze życie. Kapłan wspomniał też, że EDK, która pierwszy raz w sanktuarium Matki Bożej Wojcieszowskiej zagościła przed trzema laty, była początkiem ich tzw. małej EDK.

– Ruszamy tydzień po was z kościoła filialnego w Podgórkach, pokonujemy 7 km i przychodzimy do tego kościoła. Idziemy w nocy i modlimy się za osoby uzależnione. Zapraszam, żeby się przyłączyć. Proszę też o modlitwę, chociażby na jednej stacji, za naszą wspólnotę – mówił ks. Sikora. Zakończeniem liturgii było błogosławieństwo relikwiami Krzyża Świętego i możliwość ich ucałowania. Trasa EDK z rejonu Legnica to prawie 50 km w ciemności i ciszy, na modlitwie. Pątnicy ruszali w drogę, gdy na termometrach było 14 stopni Celsjusza. To diametralnie inne warunki od tych, które natura zafundowała uczestnikom przed rokiem, gdy nadciągnęła śnieżyca utrudniająca pokonanie trasy. Ale nie oznacza to, że było łatwo.

– Ruszyłam, bo chcę podjąć to wyzwanie. Dla siebie, dla moich dzieci. Chcę zobaczyć, jak to jest. Życie nie jest łatwe, łatwo też nie miał Jezus zmierzający na Golgotę. Idę i proszę Go, by był ze mną. Niosę swoje osobiste intencje. Chcę dojść, przeżyć coś po drodze, może coś sobie poukładać i od dzisiaj być lepszą Asią – mówi Joanna z Jeleniej Góry. Pierwsi uczestnicy ruszyli ok. 20.15, by ok. 6.00 stanąć przed drzwiami kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Legnicy. Każdy mógł oddać cześć relikwiom Krzyża Świętego znajdującym się w tej świątyni.

– Cieszę się, że jestem tutaj, chociaż nie udało mi się pokonać całej trasy. Ruszyłem w drogę z postanowieniem, by zrobić ze sobą porządek. Chciałem przeżyć coś, co przeżywał Chrystus, oczywiście na takim poziomie, na jakim ja, po ludzku, mogę tego doświadczyć. Coś takiego stało się na ok. 20. kilometrze, gdy bardzo mocno odczułem ból, zmęczenie, kryzys. Przyszła pokora. Otworzyło to moje oczy na to, co mam w środku. Było ciężko. Ale warto było, naprawdę polecam – mówi Adam z Lubania.

Z kolei Wojtek z Jeleniej Góry mówi wprost: – Szedłem dla ducha. Przez wysiłek, trud, ból, modlitwę, niewyspanie, doświadczenie niemocy, ciszy, ciemności ta noc nie była stracona, ale zyskana – uważa jeleniogórzanin. Drugi raz na trasę EDK wyruszyła Natalia z Kamiennej Góry, która brała udział w pieszych pielgrzymkach z Legnicy na Jasną Górę. – To jest jakby naturalna kontynuacja życia pielgrzyma. Tutaj mogę cały czas spędzić z Jezusem. Mogę zastanowić się nad każdą poszczególną stacją Jego męki. Takich chwil w normalnym życiu nie ma za dużo, bo są praca, obowiązki. Ta noc jest tylko dla Pana, cała Jego – mówi Natalia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL