Nowy numer 48/2020 Archiwum

Mocny powrót duchowy

Po długim kursie kilkudziesięciu mężczyzn zostało dopuszczonych do wspierania proboszczów w rozdzielaniu Jezusa Eucharystycznego wiernym.

W sobotę 23 marca w legnickiej katedrze bp Zbigniew Kiernikowski pobłogosławił nowych nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Tym samym w kilkunastu parafiach diecezji legnickiej przybyło świeckich mogących pomagać proboszczom w udzielaniu Komunii św. podczas liturgii albo zanoszeniu ją chorym. – To jest wielkie przeżycie. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy może dostąpić takiego zaszczytu. Jest to posługa, w której własnymi rękami dotyka się Boga, by inni mogli w pełni przeżywać Eucharystię – mówi Robert Rachański z parafii św. Jadwigi Śląskiej w Zgorzelcu.

– Zanosząc Jezusa Chrystusa pod postacią chleba czy też podając kielich z Jego Krwią, będziecie łączyć się z tą tajemnicą Jezusa Chrystusa, który przyjął na siebie wszelki ludzki grzech. Zrobił to, chociaż sam nie popełnił żadnego błędu czy grzechu. Jezus utożsamił się z marnotrawnym synem. Wy będziecie posługiwać tej tajemnicy, podając Ciało i Krew Jezusa. Życzę wam, byście, robiąc to, sami dobrze, mocno i głęboko wnikali w tę prawdę. Wasza posługa jest związana z pokornym dawaniem siebie do dyspozycji. Bycia tam, gdzie trzeba. Według uznania duszpasterzy. Szczególnie zanosząc Komunię św. chorym – mówił bp Kiernikowski. Nowi szafarze pochodzą m.in. z Rudnej, Olszyny, Nowogrodźca, Legnicy, Jeleniej Góry, Jawora i Polkowic.

– Udział w kursie i posługę szafarza zaproponował mi ksiądz dziekan. Byłem kiedyś ministrantem, czyli wróciłem teraz do służby przy ołtarzu. Ten powrót jest bardzo osobisty, bardzo mocny duchowo. Wiąże się z posługą nie tylko dla Boga, ale przede wszystkim dla drugiego człowieka – uważa Marek Kuc z parafii pw. św. Marcina w Jaworze. Dla Marcina Krzywdzińskiego z parafii pw. Świętych Piotra i Pawła w Nowogrodźcu ta posługa to rozwinięcie tego, co i tak robi od 30 lat.

– Jestem lektorem i ksiądz proboszcz zaproponował mi zostanie szafarzem. A proboszczowi się nie odmawia! Dla dobra Kościoła i parafii. Ale to nie było bezrefleksyjne. Cały czas zastanawiam się, czy naprawdę jestem godzien dotykać Boga swoimi rękami – mówi mężczyzna.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama