Nowy numer 33/2019 Archiwum

Elektrotinty, czyli święci na miedzi

Remigiusz Dobrowolski to amator niezbyt popularnej w świecie artystycznym techniki elektrolitycznego trawienia w miedzianych płytkach.

Elektrotinta, odmiana akwatinty, znalazła zastosowanie w jego pracach już kilka lat temu. Teraz można je obejrzeć na wystawie w legnickim Muzeum Miedzi.  

- Jest to technika całkowicie ekologiczna, którą nieco uprościłem w stosunku do obecnie używanej, klasycznej elektrotinty wertykalnej - tłumaczy artysta.

- Jak dotąd na akademiach sztuk pięknych nadal w ogromnej większości uczą się trawić matryce do druku wklęsłego kwasem. A to duże ryzyko zachorowania, np. na raka krtani, od wdychania oparów - podkreśla Remigiusz Dobrowolski.

Bohater wystawy poznał technikę elektrotinty z „Podręcznika metod grafiki artystycznej” Romana Artymowskiego, wydanej w 1975 r. Udoskonalił ją i nieco uprościł.

Płyty nie są zawieszane w kuwecie. Jedna leży na dnie, a druga równolegle nad nią podparta na ceramicznych, szklanych lub plastikowych wspornikach i tylko licem zanurzona w elektrolicie.

Na wystawie, która można obejrzeć do końca marca,  zobaczymy także prace malarskie artysty, wykonane niekonwencjonalnymi technikami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL