GN 42/2019 Archiwum

To trzeba zobaczyć i przeżyć

– Po wystawie część dzieł wróci na swoje miejsce i te obrazy już nigdy się nie spotkają – opowiadał Andrzej Boj Wojtowicz.

W dawnym kościele ojców franciszkanów w Jaworze, obecnie części wystawowej tamtejszego Muzeum Regionalnego, została otwarta ekspozycja prac karkonoskiego artysty Andrzeja Boja Wojtowicza, zajmującego się malarstwem sakralnym. Jego dzieła, które można także oglądać chociażby w kościele pw. św. Judy Tadeusza w Jeleniej Górze, często zmuszają oglądających do zadania sobie pytań na temat dobra i zła...

– Mają państwo do czynienia z absolutnie wyjątkową wystawą. Są na niej prace z kościołów i dla kościołów. Po wystawie część dzieł wróci na swoje miejsce i te obrazy już nigdy się nie spotkają. Na ten jeden moment nastąpiła zgoda. Dlatego wejście w sferę sacrum jest na tej wystawie realne i takie proste – mówił na wernisażu Andrzej Boj Wojtowicz. – Po śmierci Nowosielskiego nie ma w Polsce manifestacji sztuki sakralnej, która w sposób prosty i oczywisty mówiłaby o rzeczach najważniejszych, czyli sprawach duchowych – uznał. Anna Grynszpan, kustosz wystawy, podkreślała, że wielką wartością dzieł jest sposób ich wykonania. Są to ogromne, kilkumetrowe płótna, które onieśmielają oglądającego już samą wielkością. – Obcowanie z tą sztuką to obcowanie ze sztuką najwyższej próby. Nie można przejść obok niej obojętnie. Ona porusza do głębi. Kiedy przez kilka dni instalowano te prace, drzwi do galerii były otwarte, bo była ładna pogoda. Mieszkańcy Jaworza zaglądali do środka, dziwiąc się, skąd wzięły się takie obrazy. Jedna osoba nawet powiedziała, że ma na plecach ciarki, oglądając te dzieła. To malarstwo jest rzeczywiście monumentalne – mówiła A. Grynszpan. – Artysta kontynuuje sztukę mistrzów renesansu, ale nie w ten sam sposób, nie bezpośrednio. On ucieka w sferę symboli i koloru. Jest to malarstwo niezwykłe. To trzeba zobaczyć i przeżyć. Być wśród obrazów. Nie da się inaczej – dodała. Wystawa nosi zbiorczą nazwę „Lux Tenebrae”. Składa się na nią aż 40 obrazów. Część przedstawia sceny biblijne, część to portrety ważnych Polaków. Jest kilka obrazów z najnowszej serii artysty – portretów kobiet. Perłami w jaworskiej prezentacji są wizerunki św. Marcina, patrona miasta, oraz biskupa Jordana, pierwszego biskupa w Polsce. Święty Marcin przekazujący płaszcz ubogiemu został namalowany specjalnie dla Jaworza. W tle widać ornat oraz miecz, które znajdują się w jaworskim muzeum. Wszystkie obrazy zostały namalowane farbami własnoręcznie spreparowanymi przez mistrza. Do ich tworzenia wykorzystuje różne materiały. – Portret generała Urbanowicza namalowałem sproszkowanym metalem. Był on przecież nazywany człowiekiem ze stali. Z kolei do wykonania obrazu Jezusa użyłem farb z ziemi z Gór Izerskich. Podobnie rzecz się ma z obrazem „Katyń”, do którego stworzenia wykorzystałem glebę z Katynia – mówił Andrzej Boj Wojtowicz. Wystawa będzie czynna do końca roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama