Nowy numer 42/2019 Archiwum

Odkryć, nie przegłosować

Świętych obcowanie to nasza codzienność, nie tylko doroczny przywilej z okazji uroczystości 1 listopada.

To także realne przeżywanie pamięci o naszych bliskich, którzy odeszli. – Większość zbawionych jest dla nas anonimowych. Myślę tu o osobach z naszych rodzin czy tych, których spotkaliśmy w czasie naszego życia, a którzy według nas żyli i zmarli jako święci. Opinia o świętości jest – można powiedzieć – zasadnicza, ale ważne jest też, jak daleko sięga. Gdy taka opinia zaczyna zataczać coraz szersze kręgi, mamy do czynienia z kandydatem do kanonizacji.

W Kościele więc odkrywamy, że ktoś był święty, a nie organizujemy zebranie, na którym to przegłosowujemy – mówi ks. Tomasz Kwiecień z Legnickiej Kurii Biskupiej. – Zasadniczą kwestią przy orzekaniu o czyjejś świętości jest wpływ tej osoby na nasze życie duchowe. Można wykazać heroiczność czynów i bohaterstwo, jednak kluczowe jest pytanie, jaka duchowość płynie z życia i postawy kandydata na ołtarze. Przykładem jest bliska nam św. Jadwiga Śląska i jej jadwiżańska duchowość – wyjaśnia kapłan. Obecnie w diecezji legnickiej trwają prace nad potwierdzeniem opinii świętości w stosunku do kilku osób. Najdalej posunięty jest proces beatyfikacyjny s. Marii Paschalis Jahn i dziewięciu Towarzyszek. Chodzi o siostry zakonne ze zgromadzenia elżbietanek, które na początku 1945 r. zostały zamordowane na terenie Śląska przez żołnierzy Armii Czerwonej. Trzy z nich są związane z naszą diecezją (do zbrodni na elżbietankach doszło w Nowogrodźcu, Lubaniu i Godzieszowie). Postępowanie prowadzi archidiecezja wrocławska, a niezbędne dokumenty do stworzenia positio już są w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie. Drugi bardzo rozwinięty proces dotyczy ks. Antoniego Duljovicia. Był on proboszczem w bośniackiej wsi Gumjera. Zamieszkiwali ją głównie Polacy, którzy za namową władz austriackich przenieśli się tam z Galicji pod koniec XIX wieku. Podczas II wojny światowej ks. Duljović nie opuścił swoich parafian. Został zabity w lipcu 1943 r. przez uzbrojoną bandę napastników. Od razu został uznany przez Polaków za męczennika za wiarę. Gdy po 1946 r. Polacy opuszczali Bośnię i wyjeżdżali na Dolny Śląsk (okolice Bolesławca), zabrali ze sobą kult „swojego” męczennika. Diecezja Banja Luka po rozpadzie Jugosławii rozpoczęła zbieranie informacji o męczennikach czasów wojny i komunizmu. Jej wysłannicy dotarli też na Dolny Śląsk i do diecezji legnickiej. Nasza diecezja mocno wspiera Bośniaków w przygotowaniach do procesu beatyfikacyjnego. Swoich zwolenników ma też Henryk II Pobożny. Obecnie pracuje specjalna komisja historyczna zbierająca wszelkie dokumenty poświęcone odtworzeniu historii życia oraz śmierci legnickiego księcia. To nie jest jeszcze proces beatyfikacyjny w ścisłym tego słowa znaczeniu. Trudno też mówić o działaniach zmierzających do uznania za świętą s. Helenę Fujarę, elżbietankę, ale warto o niej wspomnieć. Przez wiele lat niezwykle ofiarnie pracowała jako pielęgniarka w Lubomierzu. Pamięć o jej dobroci trwa tam do dzisiaj. Dwa lata temu postawiono nawet jej pomnik, a siostry elżbietanki są gotowe przyjąć świadectwa na piśmie o jej dobrych czynach. Warto też napisać o opinii świętości, w jakiej zmarł ks. Marek Adaszek, zwany przez wszystkich ojcem Markiem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL