Nowy numer 42/2019 Archiwum

W głowie mi tylko Hiszpania

Wyszli na szlak rok temu. Chcą zdążyć na odpust ku czci św. Jakuba Większego w miejscu jego spoczynku, który będzie świętowany w... lipcu 2021 roku. O takiej pielgrzymce chyba jeszcze nie słyszeliście...

Stowarzyszenie Turystyki Pieszej „Wędrowiec” z Lubina wytrwale realizuje niezwykły projekt. Jest nim przejście do Santiago de Compostela, do grobu św. Jakuba Większego. Uczestnicy wyruszyli na szlak 13 października... 2017 roku. Ale to nie znaczy, że są w drodze od przeszło dwunastu miesięcy. Tak naprawdę spędzili na szlaku 34 dni. Jak to możliwe? Plan był taki: raz w miesiącu pielgrzymi rzucają wszystko i poświęcają kilka dni na przejście jednego, z góry ustalonego etapu. Po miesiącu stawiają się na mecie poprzedniego odcinka i stąd ruszają w dalszą drogę. Wystartowali z Korczowej, miejscowości znajdującej się na granicy z Ukrainą. I tak krok po kroku, miesiąc po miesiącu, zbliżyli się do polsko-niemieckiej granicy.

– Powinno się ruszać z własnego domu, bo taka jest idea wędrówki do Santiago. My jednak postanowiliśmy przejść całą Polskę i tak ją omodlić – opowiada Piotr Socha, prezes stowarzyszenia. – Mamy już za sobą przejście wzdłuż polskich granic; to było ok. 4 tys. km. Tak więc przejście z Korczowej do Hiszpanii, liczące nieco ponad 4,3 tys. km, nie jest o wiele dłuższe – śmieje się. Szli już przez Przemyśl, Tuchów, Kraków, Sosnowiec, Piekary Śląskie, Górę św. Anny i Wrocław. W ostatni weekend przeszli przez Legnicę do Lwówka Śląskiego. W trasie jednorazowo jest od kilku do kilkunastu osób. W zależności od możliwości uczestników. Przedsięwzięcie wymaga bowiem od nich nie tylko dobrej kondycji fizycznej, ale także poukładania spraw rodzinnych i zawodowych. – Jestem urodzonym pielgrzymem. Nie chodzę po górach, tylko na piesze pielgrzymki. Kiedyś wędrowałam na Jasną Górę, później zapragnęłam czegoś bardziej kameralnego, więc chodziłam z Legnicy do Krzeszowa. A teraz, gdy usłyszałam o pomyśle kilkuosobowego wędrowania aż do Santiago, ucieszyłam się. Co prawda nie wyrobiłam się z pracą i nie mogłam ruszyć na dwa pierwsze przejścia, ale od trzeciego już jestem. Te, których nie przeszłam, na pewno zaliczę we własnym zakresie. Nie lubię niedokończonych spraw. No i nie wyobrażam sobie, żebym z własnej woli nie doszła do Santiago. Nic innego nie mam teraz w głowie niż: „Hiszpania, Hiszpania” – mówi Zdzisława Zając z gminy Jemielno. Nie bierze urlopu na kilkudniowe przejścia, tylko nadrabia obowiązki służbowe przed wyjazdem i po powrocie. – Warto więcej popracować dla tych kilku dni w drodze – zapewnia. Podobnie widzi to Agnieszka z Lubina. – Absolutnie warto – potwierdza. – Idę od drugiego etapu. To wciąga. Na szlaku w ciszy jest czas na zastanowienie się nad... nad wszystkim. To nie jest tylko przejście turystyczne. Mam motywację wewnętrzną. To sprawia, że jest to zupełnie inny wysiłek. Jest tak pięknie, że nawet przestałam tłumaczyć znajomym, dlaczego chodzę. Ci, którzy tego nie robią, nie potrafią tego zrozumieć. Pytają, co jemy i gdzie śpimy. Są też zdziwieni i pytają, ile musiałam nagrzeszyć – śmieje się. W tym momencie pątnicy mają w nogach ok. 900 km. Na całej trasie doświadczali ogromnej życzliwości od napotkanych osób. – To utwierdza nas w przekonaniu, że to naprawdę nie sportowy wyczyn, tylko pielgrzymka. Praktycznie całość przeszliśmy, nie martwiąc się o noclegi. Ba! Przez kilkaset kilometrów ani razu nie musieliśmy za nie płacić! Modlimy się i idziemy – mówi Piotr Socha. W Polsce został im do przejścia odcinek z Lwówka do Zgorzelca. Powinni mieć go za sobą do marca, ponieważ później mają w planach etapy: Zgorzelec–Lipsk (do czerwca 2019 r.), Lipsk–Kolonia (czerwiec 2019 r.), Kolonia–Paryż (przełom lat 2019 i 2020), Paryż–St. Jean Pied de Port (przełom lat 2020 i 2021) oraz St. Jean Pied de Port–Santiago de Compostela. Do sanktuarium św. Jakuba zamierzają dojść na odpust ku jego czci, czyli na 25 lipca 2021 roku. – Raz na kilka lat ten dzień wypada w niedzielę. Wówczas jest to rok święty, Jakubowy. Tak układaliśmy trasę, by dojść właśnie wtedy – mówi Piotr Socha.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL