Nowy numer 42/2019 Archiwum

Autostopem do Emaus

Kilkunastu młodych ludzi, głównie studentów, wyruszyło z Bolesławca w świętym wyścigu do Włoch.

Jako środek transportu wybrali autostop. Nie po to, żeby podziwiać widoki, ale by połączyć podróżowanie z ewangelizacją. – Będziemy głosić Słowo, starając się dostrzegać Boga w innych ludziach i codziennych sprawach – zapowiada Julia Bednarek, studentka Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

– Wybieramy się do różnych świętych włoskich – św. Filipa Neri, św. Rity z Cascii, św. o. Pio z Pietrelciny i św. Franciszka z Asyżu. Podzieliliśmy się na cztery grupy. Każda ma swojego patrona. Ja jadę do św. Franciszka, do Asyżu.
Ile czasu zajmie im podroż, nie wiedzą. Taki urok autostopu. – Nie mamy pojęcia, ani którędy dokładnie będziemy jechali, ani tym bardziej kogo spotkamy. A chcemy dotrzeć na miejsce w cztery dni. Zobaczymy, czy się to uda – dodaje Julia.
Do podróży autostopem przekonywała Dorota Kowalczyk, absolwentka AWF. – Tak, to prawda, że to może być niebezpieczne, ale w sumie wszystko cokolwiek w życiu robimy może być dla nas niebezpieczne. Trzeba zaufać Bogu i zachować zdrowy rozsądek. Uczymy się, gdzie i jak wsiadać, jak łapać „stopa”, z kim nie jechać. Wielu moich znajomych tak podróżuje. Sama zjechałam tak Włochy aż po Sycylię, Francję, Hiszpanię, Bałkany... Jest to piękna i ekscytująca podróż w nieznane – zapewnia Dorota. – Ja będę jechała do św. o. Pio. Ciągle za mało znam tę postać i cieszę się, że będę miała okazję to zmienić. Wierzę w to, że czas spędzony w podróży do danego świętego sprawi, iż każdy z nas pozna się z nim lepiej.
Młodych jadących do Włoch łączy idea przeżywania pasji do sportu z szukaniem świętości. Swój projekt nazwali Soultrace.
W wolnym tłumaczeniu z języka angielskiego oznacza to „trop duszy”. Jak piszą sami o sobie, to „świadectwo spójności życia. Przestrzeń pozwalająca wzrastać do traktowania wyznawanych wartości oraz życia osobistego (pasji, ścieżki zawodowej, roli społecznej) jako nierozerwalnej całości”.
Liderzy ST są przekonani, że zostali wezwani do szukania tożsamości w Jezusie, również przebywając w podróży, na stoku, w skateparku, na boisku, w górach, na fali. Szczególnie tam, gdzie realizują swoje największe pasje. Gdy się przedstawiają, przywołują cytat z Pisma Świętego, który szczególnie lubią: „Cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie”. Patronuje im zaś Guido Schäffer, Brazylijczyk, który zmarł w 2009 r. w opinii świętości. – Jego proces beatyfikacyjny trwa. Jest to słabo znany sługa Boży, aczkolwiek... bardzo sympatyczny. Był takim Bożym wariatem. Media nazywają go czasami „Surfującym Aniołem”. Kochał sporty ekstremalne. Pracował jako lekarz wśród bezdomnych, wyciągał ludzi z uzależnień, a ostatecznie poszedł do seminarium. Zginął tuż przed święceniami diakonatu – opowiada Julia.
Aby mieć odwagę i moc głoszenia słowa, młodzi najpierw przyjechali do Bolesławca, na osiedle Kwiatowe, do parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tam ks. Dawid Kostecki poprowadził dla nich rekolekcje. – Poznałem ich na obozie harcerzy spod znaku Skautingu Europejskiego. Rozmawialiśmy tam o łączeniu pasji sportowych z pasją duchową. Bo skoro może istnieć serwis narciarski, to dlaczego nie mógłby istnieć serwis dla duszy? – mówi ks. Dawid. – Przerabialiśmy fragment z Ewangelii, gdy uczniowie szli do Emaus. Można powiedzieć, że Pan Jezus przyłączył się do nich „na stopa”, albo to apostołowie „autostopowali”? On wytłumaczył im pewne sprawy związane z nadzieją odkupienia. Apostołowie musieli jedynie odnaleźć odwagę do przyznania się do Pana. My też jesteśmy powołani do takiego przyznania się, gdy będziemy jechali stopem do Włoch. To będą proste rzeczy, jak np. pomodlenie się o godz. 15 Koronką do Bożego Miłosierdzia bez względu, czy będziemy siedzieli na poboczu i czekali na okazję, czy też już jechali w autobusie bądź tirze; pobłogosławienie komuś na zakończenie. Moralna odwaga też jest potrzebna. Jednak mamy nadzieję, że ta nasza niepewność zamieni się ostatecznie w błogosławieństwo – mówi kapłan.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL