GN 41/2019 Archiwum

Wystarczy Go zaakceptować

– Liturgia taka czy inna to nie magiczne rytuały, które automatycznie zapewnią nam zbawienie – przestrzegał ks. Piotr Kruczyk.

W parafii pw. Trójcy Świętej 19 sierpnia odbył się chrzest. Został udzielony przed Eucharystią, ta była bowiem sprawowana w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego – po łacinie, z kapłanem zwróconym twarzą do ołtarza.

To było moje miejsce!

W niedzielne popołudnie w kościele na Zakaczawiu zebrało się kilkadziesiąt osób. Zdecydowana większość przybyła z modlitewnikami, dzięki którym mogła śledzić modlitwy kapłana i odpowiadać po łacinie. O taką liturgię poprosili proboszcza miejsca rodzice chrzczonego dziecka. Współwnioskodawcą był Patryk Jurga. – Po raz pierwszy wziąłem udział w takiej Mszy św. w 2016 roku. Było to w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny na Piasku we Wrocławiu. Szukałem wówczas miejsca, gdzie mógłbym skupić się na Eucharystii. I okazało się, że znalazłem. Taka liturgia mnie zachwyciła. To było moje miejsce! Wyszedłem z niej natchniony – mówi P. Jurga. Od tamtego czasu zawiązała się grupa osób, które brały udział w Mszach trydenckich w diecezji legnickiej, między innymi w tej sprawowanej od września do czerwca w każdą drugą niedzielę miesiąca o godz. 16 w katedrze w Legnicy. Rzadziej w bazylice mniejszej pw. Świętych Erazma i Pankracego w Jeleniej Górze. – W diecezji legnickiej koncentrowanie tej formy liturgii w jednym miejscu, jak to dzieje się we Wrocławiu, nie byłoby korzystne. Duszpasterstwo jest tu o wiele bardziej rozproszone. Stąd od czasu do czasu takie Msze św. odprawiane są w różnych parafiach. Zresztą intencją papieża Benedykta XVI było, by nadzwyczajna forma była możliwa do sprawowania w każdej parafii, a nie przywiązana tylko do jednego miejsca – mówi Patryk Jurga.

Strzeżmy się rozdźwięku w duszy

Mszę św. 19 sierpnia sprawował ks. Piotr Kruczyk, wikariusz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy w Bolesławcu. – Moja „przygoda” z taką formą liturgii rozpoczęła się przypadkiem, gdy przygotowywano obchody 770. rocznicy bitwy pod Legnicą. Było to w 2011 roku. Wówczas pojawił się pomysł, by odprawić liturgię według rytu znanego w średniowieczu. Najbliższa tamtym czasom jest liturgia trydencka. Został o to poproszony ks. Robert Kristman, ja zaś byłem jednym z kleryków wyznaczonych do asysty. To miało być jednorazowe wydarzenie, jednak z czasem pojawiły się grupy osób proszących o taką liturgię i ks. Robert ją sprawował, a my mu asystowaliśmy. Kilka lat później pojawiła się potrzeba, by go zastąpić. A skoro ja już byłem kapłanem i znałem tę liturgię, zacząłem tak służyć – opowiada ks. Piotr. Kapłan w homilii zwrócił uwagę na potrzebę wiary w obecność Jezusa pod postacią chleba i wina, bez której nasza obecność na liturgii niewiele da. – Liturgia taka czy inna to nie magiczne rytuały, które w jakiś niewiadomy, magiczny sposób zapewnią nam zbawienie. Judasz też spełnił wszystkie zewnętrzne gesty podczas ostatniej wieczerzy. Jednak nie nawiązał komunii z Jezusem. Strzeżmy się takiego tragicznego rozdźwięku w naszej duszy. Módlmy się o wiarę i miłość, a Jezus nam się objawi. Wystarczy Go zaakceptować – mówił kaznodzieja. Najbliższa Msza trydencka już w drugą niedzielę września w legnickiej katedrze. Początek o godz. 16.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL