Nowy numer 41/2018 Archiwum

Nic nie stracimy

Nasza diecezja nie plasuje się na czele listy tych, które systematycznie wspierają poszkodowanych w Syrii. Jeszcze można to zmienić.

Wierni parafii pw. św. Urszuli w Gwizdanowie zaadoptują syryjską rodzinę. Za 510 zł miesięcznie. Z takim pomysłem do proboszcza ks. Tomasza Hęsia przyszedł Adam Zarzycki, szef parafialnego koła Caritas.

– Kilka lat temu podjęliśmy się adopcji kleryka z wyższego seminarium duchownego w Zambii – mówi zapytany o pomysł. – Przez 6 lat opłacaliśmy mu część czesnego za naukę i pobyt w seminarium. Został kapłanem. Pomagaliśmy też rodzinie z polskimi korzeniami z Tarnopola na Ukrainie. Przy okazji świąt wysyłaliśmy jej pewną sumę. Ludzie u nas są wrażliwi na biedę u innych. Ostatnio słuchałem wypowiedzi ks. prof. Waldemara Cisło z polskiego oddziału organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, który mówił, że obecnie w Syrii umiera z głodu i chorób więcej osób niż ginie od kul. Stwierdziłem, że musimy pomóc. Trafiłem na program adopcji rodzin Caritas. Program Rodzina Rodzinie organizuje Caritas Polska we współpracy z Caritas Libańską. Zebrane pieniądze są skierowane do trzech grup poszkodowanych w konflikcie syryjskim: potrzebujących Syryjczyków w Aleppo, uchodźców z Syrii w Libanie oraz ubogich Libańczyków dotkniętym kryzysem uchodźczym. Podstawą działania programu są pieniądze przekazywane przez darczyńców – 510 zł każdego miesiąca przez pół roku. Wpłacają je głównie polskie rodziny. Program zapoczątkował abp Stanisław Gądecki wsparciem rodziny syryjskiej w październiku 2016 roku. Będzie trwał do końca 2018 roku, o ile nie zapadną kolejne wiążące decyzje w tej sprawie. – Początkowo celem pomocy miało być 20 rodzin. Po 16 miesiącach regularna pomoc dociera do ok. 10 tys. rodzin. Dla wielu to jedyne wsparcie, dzięki któremu mogą przetrwać. Do dzisiaj Caritas Polska, dzięki ofiarności darczyńców, których jest 20 tys., przekazała na pomoc syryjskim rodzinom ponad 35 mln złotych. Wiele rodzin, którym pomaga Caritas Polska, to matki samotnie wychowujące dzieci. Ojcowie albo zginęli podczas wojny, albo od kilku lat służą w armii i nic nie wiadomo o ich losach, albo musieli uciekać. Dzięki pomocy płynącej z tego programu tamtejsze rodziny mogą kupić jedzenie, trochę prądu i opłacić mieszkania – mówi Anna Kądzielska, odpowiedzialna za program w Caritas Polska. Pomagają przede wszystkim osoby mieszkające w Polsce i Polonia z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i Stanów Zjednoczonych. Zaangażowanych jest 1800 parafii, 800 organizacji kościelnych (w tym Caritas diecezjalne), 110 zgromadzeń sióstr i zakonów, 600 księży, 220 firm, wiele szkół i harcerzy oraz 28 arcybiskupów i biskupów polskich. W tej liczbie są zaledwie dwie parafie w diecezji legnickiej. Pierwsza w Gwizdakowie, druga pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Chojnowie. W tej drugiej okazało się, że jest tak dużo chętnych do wspierania Syryjczyków, że adoptowano naraz aż trzy rodziny. – Trwa właśnie trzeci okres wspierania. I ciągle udaje się zebrać pieniądze dla trzech rodzin. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, bo troszeczkę bałem się słomianego zapału. Okazało się, że całkowicie bezpodstawnie. Ustaliliśmy, że wspierać może każdy, ale minimalna kwota to 20 zł. Niektórzy wpłacają po 100 zł. Cieszymy się, bo dokładnie wiemy, komu pomagamy, znamy „nasze” rodziny z imienia i nazwiska – mówi ks. Mirosław Makowski, proboszcz parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Chojnowie. – To płynie z serca. Gdy widzę, jak ci ludzie cierpią, zwłaszcza katolicy, to chcę im pomóc. Z rodziną doszliśmy do wniosku, że stać nas na to, nawet gdybyśmy sami mieli sobie coś odjąć od ust. Chcemy pomagać ludziom w Syrii, bo przecież mają o wiele gorzej od nas – mówi Piotr Socha, parafianin chojnowskiej parafii.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy