Nowy numer 41/2018 Archiwum

Poszukiwany, poszukiwana

Jak bardzo za naszą zachodnią granicą potrzebni są pracownicy wszystkich niemal branż, pokazały ostatnie Transgraniczne Targi Pracy w Zgorzelcu. Na 80 firm aż 69 było z Niemiec.

Targi to coraz częściej ostatnia deska ratunku dla firm, które stoją na skraju bankructwa ze względu na brak rąk do pracy. Na stoisku można spotkać się oko w oko z potencjalnym przyszłym pracownikiem, co nie jest bez znaczenia, jeśli każdy indywidualny petent jest na wagę złota. Można go zachęcić apanażami dostosowywanymi indywidualnie do jego potrzeb i wykształcenia, co nie jest możliwe przez ogłoszenie w mediach. Zwracał na to uwagę Markus Zoettel z firmy produkującej w Dreźnie stolarkę plastikową.

– Teraz nawet niewykwalifikowani pracownicy są nie do pogardzenia, byleby tylko chcieli uczciwie pracować – mówi. – Mamy system szkoleń i podnoszenia kwalifikacji, efekt długotrwałego i pogłębiającego się kryzysu na rynku pracy – informuje. Każdy mógł znaleźć cos dla siebie. Na miejscu można było wydrukować swoje CV, wcześniej przetłumaczone bezpłatnie na czeski lub niemiecki. Ponad 1000 ofert pracy zachęcało m.in. dobrymi zarobkami, dodatkami socjalnymi i ubezpieczeniem zdrowotnym. Mimo to chętnych w średnim wieku brakowało. Najczęściej przy stoiskach można było zastać ludzi młodych, także studentów i licealistów. Jednym z nich był ubiegłoroczny maturzysta Paweł Czuma z Bolesławca. Jak tłumaczy, po nieudanej próbie dostania się na wymarzone studia, podjął pracę w firmie z branży IT. Chce kontynuować pracę w tym zawodzie, ale już nie w Polsce. – Niemcy, a nawet Czechy oferują lepsze warunki zatrudnienia. Np. w Czechach mógłbym zarobić na początek o połowę więcej niż mam teraz. Do tego pracodawca zwracałby mi koszty weekendowych wyjazdów do domu – tłumaczy swoje zainteresowanie czeską ofertą. Ale to nie branża informatyczna, ale budowlanka zdominowała ofertę pracodawców na tegorocznych targach transgranicznych. Niemieckie firmy poszukiwały m.in. dekarzy, operatorów koparek i spychaczy, zbrojarzy, instalatorów sanitarnych i spawaczy, a także kierowników budowy – inżynierów z co najmniej podstawowym niemieckim. Czescy oferenci przyjechali do Zgorzelca głównie z propozycjami w branży samochodowej. Polskie firmy poszukiwały pracowników m.in. do działalności usługowej, turystycznej, hotelarskiej i logistycznej. W sumie – ponad tysiąc miejsc pracy. Jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że od kilku lat więcej jest na targach w Zgorzelcu widzów chcących darmowych gadżetów rozdawanych przez oferentów, niż podpisanych umów o pracę. Ewa Grzebieniak, dyrektor Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy, zapewnia, że takie wydarzenia mają sens i będą realizowane w przyszłości. – Cieszy mnie, że z roku na rok przybywa wystawców oraz zwiedzających. A przecież ciągle się słyszy, że tego typu spotkania wypiera internet, bo tak jest szybciej, łatwiej. My zaś pokazujemy, że jest wręcz odwrotnie i targi się rozwijają – mówi. XXII Transgraniczne Targi Pracy są sztandarowym działaniem Partnerstwa EURES-TriRegio i są współfinansowane ze środków Unii Europejskiej. Organizują je doradcy Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy przy wsparciu Powiatu Zgorzeleckiego, Miasta Zgorzelec oraz Powiatowego Urzędu Pracy w Zgorzelcu.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy