Nowy numer 41/2018 Archiwum

Przepisy prosto z nieba

Teraz już będziemy wiedzieć, jak przygotować pizzę z orkiszu albo jak stosować dietę z przepisami świętej mniszki.

Na polskim rynku książek kulinarnych, ale także religijnych, ukazała się pierwsza w historii książka z przepisami potraw kuchni polskiej, opartych wyłącznie na filozofii żywienia się według św. Hildegardy. Autorkami są trzy wielbicielki świętej mniszki – Alfreda Walkowska i jej dwie córki – Lidia i Katarzyna.

Prezentacja książki miała miejsce na Targach Wydawnictw Katolickich w Warszawie, a w Legnicy – w Centrum Spotkań im. św. Jana Pawła II. – Prawie 30 lat temu zafascynowałam się tą postacią. Później już konsekwentnie wprowadzaliśmy jej myśli do naszego życia, w tym do jedzenia. Moje córki wzrastały na tej diecie. My się zakochałyśmy i doświadczamy mocy jedzenia opartego na orkiszu i podziale produktów. Jak się coś kocha, to chce się tym dzielić. I książka jest według nas najwłaściwszą formą – mówi Alfreda Walkowska, szefowa Polskiego Centrum św. Hildegardy z Bingen. W książce znajduje się prawie 180 przepisów od tych na śniadanie, przez przystawki aż po dania rybne, ciasta i desery. Znajdziemy w niej także wytłumaczenie, jak św. Hildegarda patrzyła na nabiał, mięsa czy przyprawy. Oprócz polskiego żuru czy bigosu możemy odnaleźć przepis na pizzę czy hamburgera. Autorki tłumaczą też znaczenie poszczególnych ziół, a nawet przedstawiają rygorystyczne wersje diet. – Książka powstawała przeszło 2 lata. Wszystkie dania trzeba było przecież ugotować i sprawdzić. Wszystkie też sfotografować. Oddajemy w ręce kucharzy książkę ze sprawdzonymi daniami – mówią Lidia i Katarzyna Walkowskie. Książka nie tylko daje konkretne przepisy, ale porządkuje też spuściznę św. Hildegardy. Ona zawsze stawiała na całościowe i pełne spojrzenie na człowieka. Biorąc do ręki książkę, można być pewnym, że zawarte w niej dania są oparte na tym, co najważniejsze. Nawet jeżeli chodzi o orkisz. – Trzeba patrzeć na to, czy jest to najstarsza odmiana orkiszu. W marketach często są inne odmiany, niehildegardowe. Tak samo możemy spotkać w piekarniach „chleb orkiszowy”, który tak naprawdę ma w sobie jedynie 2 proc. orkiszu. Jest tak nazywany, bo łatwiej się sprzedaje – mówią autorki.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy