Nowy numer 38/2018 Archiwum

Z samorządowców – tropiciele?

Nowe prawo łowieckie ściąga z kół łowieckich obowiązek szacowania strat spowodowanych przez dzikie zwierzęta i nakłada go na... sołtysów. Z tego powodu już teraz wielu z nich deklaruje rezygnację ze swoich funkcji.

Co roku żyjące dziko leśne zwierzęta, głównie dziki, jelenie, sarny czy lisy, powodują znaczne szkody w gospodarstwach rolniczych. Polski Związek Łowiecki (PZŁ) wyliczył, że tylko w ubiegłym roku sięgały one kilku milionów złotych. – Dziki wchodzą na pola całymi watahami, zdarza się, że nawet po 20–30 sztuk – mówi Jan Kowalski, instruktor jednego z oddziałów PZŁ.

– W tak licznym stadzie te zwierzęta nie boją się niczego. Zejdą z pola dopiero, kiedy się najedzą. Jesienią i wiosną dziki, sarny i jelenie buszują na polach z uprawami, poza tym te pierwsze w poszukiwaniu pędraków potrafią zbuchtować hektary pola, niszcząc zasiewy – wylicza myśliwy. Nic zatem dziwnego, ze PZŁ od dawna starał się pozbyć uciążliwego problemu. Bo trzeba wiedzieć, że do tej pory to właśnie koła łowieckie odpowiadały za oszacowanie szkód wyrządzonych przez dzikie zwierzęta i wypłatę odszkodowań dla rolników. Zmieniło się to wraz z początkiem kwietnia. Odtąd to sołtysi mają szacować szkody. – Ustawa każe co prawda robić to komisji złożonej z przedstawiciela koła łowieckiego, poszkodowanego rolnika i sołtysa, ale nawet jeśli ci dwaj pierwsi wymigają się od tego obowiązku, to zgodnie z prawem musi to zrobić sam sołtys – zwraca uwagę Małgorzata Kalus-Chiżyńska z wydziału rolnictwa Urzędu Gminy w Polkowicach. Tyle tylko, że na razie nikt ich przeszkolił sołtysów, jak mają szacować straty. Obowiązek przeprowadzenia szkoleń znowelizowana ustawa nakłada na Lasy Państwowe. – Po 15 godzinach szkolenia sołtysi powinni znać anatomię zwierząt, sposoby ich żerowania oraz właściwie rozpoznawać tropy mieszkańców lasu. Następnie każdy sołtys musi napisać test ze zdobytej wiedzy. Ale zdać go już nie musi, bo z obowiązku wyceniania strat i tak nikt go nie zwolni – wyjaśnia Joanna Furmańska, inspektor w Wydziale Ochrony Środowiska i Obszarów Wiejskich Urzędu Gminy Polkowice. W całym kraju szkolenie czeka ok. 70 tysięcy sołtysów. Jak alarmują niektóre media, spora ich część już teraz deklaruje, że zrezygnuje ze swoich funkcji, bo dodatkowe obowiązki są na tyle czasochłonne, że nie będą mieli czasu na nic innego. Poza tym ich dodatkowa działalność nie wiąże się z żadną dodatkową gratyfikacją. – Pomysł powoływania sołtysów do zespołów szacujących straty łowieckie jest dla mnie zupełnie niezrozumiały i nie znajduję dla niego uzasadnienia – uważa Aneta Tutko, sołtys Zimnej Wody. – Tym sprawami powinni zajmować się specjaliści, a nie sołtysi, którzy w zdecydowanej większości nie mają w tym zakresie absolutnie żadnej wiedzy. Oczekuje się od nas obiektywizmu w sytuacji, w której rozstrzygać mamy sprawy naszego sąsiada czy kolegi. To absurd, z którym absolutnie się nie zgadzam. Uczestniczyłam już w jednym szacowaniu szkód i bezwzględnie nie chciałabym robić tego powtórnie. Ale zdaniem Rafała Nowickiego, głównego specjalisty kierującego zespołem do spraw łowiectwa w Departamencie Leśnictwa, nowela ustawy łowieckiej nie nakłada obowiązku szacowania szkód na sołtysa, ale na jego przedstawiciela. „Przedstawiciel organu wykonawczego jednostki pomocniczej tej gminy – jeżeli jednostka pomocnicza została utworzona” – czytamy w ustawie. – Jednostką pomocniczą gminy jest sołectwo, jej organem wykonawczym sołtys. Przepis ten należałoby zatem czytać następująco: „przedstawiciel sołtysa”. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby udzielić pełnomocnictwa osobie, która zna się na rolnictwie i procesie szacowania szkód, a jednocześnie z uwagi na brak finansowania zrobi to za darmo – objaśnia R. Nowicki. To jednak nie przekonuje sołtysów ani nie upraszcza całej sprawy. Sołtysi uważają, że wręcz przeciwnie, że „takie wyjaśnienia to kpina” i że nadal będą obstawać przy rezygnacjach ze swoich funkcji. Sprawą treści noweli zajęły się już organizacje rolnicze. Henryk Kowalczyk, minister środowiska, powiedział, że jeżeli sołtysi nie włączą się w szacowanie szkód łowieckich, to nie wyklucza potrzeby zmiany systemu szacowania szkód rolniczych.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma