Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Uwolnić barki

Osiem lat temu Odra zalała północne tereny diecezji. Podczas suszy w 2015 r. stan rzeki był tu najniższy od stu lat. Tę notoryczną huśtawkę ma zmienić decyzja rządu o budowie nowych stopni wodnych.

Oplanach budowy na Odrze tego typu inwestycji poinformowano na początku kwietnia na konferencji w Szczecinie. Specjalny dokument Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (MGMiŻŚ) przewiduje budowę w najbliższych latach 29 nowych stopni wodnych, w tym w okolicach Ścinawy, Rajczyna, Chełma, Chobieni i Orska, leżących na terenie diecezji legnickiej. – Jeśli będą stopnie wodne, będzie wreszcie sens dbać o rzekę, pogłębiać, odmulać – mówi Paweł Flunt, pracownik urzędu gminy w Ścinawie, regionalista.

Planami budowy nowych stopni wodnych zaskoczone są firmy transportujące rzeką towary. Ale raczej pozytywnie – mówi Lech Lisicki z OT Logistics, największego w Polsce przewoźnika spośród zajmujących się żeglugą śródlądową, przyznaje, że dla transportu śródlądowego stopnie wodne są niezbędne. – Górny bieg Odry jest bardzo stromy. Proszę sobie wyobrazić, że chce pan pokonać górski spływ kajakowy w sposób spokojny i bezpieczny. Nie da się. Chyba że zastosujemy odpowiedni system spowolnień. Tak właśnie to działa – tłumaczy. Stopień wodny to rodzaj pionowego uskoku dna rzeki, tak obudowany i umocniony, aby chronił koryto rzeki przed działaniem spadającej wody. Stopnie znacznie polepszają żeglowność rzeki. Ich przydatność polega także na tym, że statki czy barki mogą łatwiej pokonywać trasę pod prąd, w górę rzeki, wspinając się po niej bardziej „płasko”. Przed wojną Odra pełna była barek pływających w obie strony. PRL zrujnował jednak gospodarkę wodną na tej rzece. – Niedawno do Ścinawy przyszedł wieczorem statek wycieczkowy. Rano była panika, bo niebezpiecznie przechylił się w... mule – opowiada Paweł Flunt. A takie wypadki słabo rokują na rozwój turystyki, na który stawia to nadrzeczne miasto. – Planujemy na przykład zakup statku turystycznego wożącego dzieci na wyjazdy edukacyjne do Lubiąża. Stopień wodny umożliwiłby utrzymanie stałego poziomu wody w porcie – uważa P. Flunt. Konstrukcje taka miałaby powstać także w okolicy Chobieni, będącej jednym z najstarszych grodów regionu, dziś dużej wsi. Port rzeczny był kiedyś sercem lokalnej społeczności. Po wojnie rzeczny ruch towarowy w tym miejscu powoli zamierał. Dziś nadal jest mniejszy niż przed wojną. – Nasila się latem, ale to i tak nie to, co dawniej – zwraca uwagę ks. Leszek Kowalski, proboszcz par. pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Chobieni. – Wzrasta natomiast liczba tzw. białej floty: żaglówek czy motorówek – zaznacza. Mimo że ministerstwo okazało na konferencji projekt budowy nowych stopni wodnych, to nie ma jeszcze nawet wstępnego kosztorysu poszczególnych inwestycji ani terminu ich budowy. Wstępne szacunki nakładów inwestycyjnych oraz harmonogram prac na poszczególnych odcinkach mają być zawarte w programie modernizacji Odrzańskiej Drogi Wodnej. Zakończenie prac nad programem jest planowane na przełom 2020 i 2021 roku – informuje MGMiŻŚ. Dlatego zachwyt samorządowców nad projektem studzą chłodne kalkulacje i nieufność przedsiębiorców. – Co do skuteczności ministerialnych zapewnień – jestem raczej sceptyczny. Zobaczymy, czy ministerstwo wywiąże się z obietnic. Doświadczenia z Centralnym Portem Lotniczym raczej na to nie wskazują – komentuje Lech Lisicki z OT Logistics. Gdyby jednak rządowe plany weszły w stadium realizacji, mogłyby być początkiem zmian w strukturze zatrudnienia nadodrzańskich gmin. Mogłaby rozwijać się turystyka wodna, skorzystałyby także samorządy. W Ścinawie nikt się już nie utrzymuje z rzeki. W Chobieni zaledwie kilku pracowników spółki wodnej z żeglugi. Mieszka tam też kilku emerytów tego fachu. – Kiedy na Odrze jest odpowiedni poziom wody, nagle wszystko rusza – barki płyną jedna za drugą – przypomina Paweł Flunt. – Ale ogólnie rzeka jest zbyt niestabilna, żeby wiązać z nią życie zawodowe. Co innego, gdyby została uregulowana stopniami. Nie tylko zapewniłyby one stały poziom wody w porcie, ale i nie dopuściłyby do katastrofalnych susz i powodzi – dodaje. Najniższy stan Odry w tym miejscu zanotowano w sierpniu 2015 r. – 22 cm. Największe spustoszenia wywołała w mieście powódź z kwietnia 2010 r., kiedy poziom wody przekroczył stan alarmowy o kilka metrów. – Odra jest wpisana w koncepcję rozwoju naszego kraju, a przede wszystkim inwestycji związanych z żeglugą śródlądową – przekonuje Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Podczas spotkania w Nowej Soli (Lubuskie) poświęconego koncepcjom rozwoju Polski dodał, że głównym celem resortu jest obecnie udrożnienie Odry tak, aby „żegluga mogła na niej funkcjonować w sposób niezakłócony”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma