Nowy numer 38/2018 Archiwum

Srebrny jubileusz kapłaństwa

Z 25 lat swojego duszpasterzowania, 18 spędził ks. Czesław Leńczuk SDB na misjach w Zambii, Malawi i Zimbabwe, budując szkoły i ucząc zawodu setki młodych mężczyzn.

Ks. Czesław Leńczuk, salezjanin, na pierwszą misję wyjechał jeszcze jako diakon. Nie wahał się, choć droga była daleka, a przyszłość - niewiadoma. 

- Od początku oddałem się pod opiekę Matce Bożej Wspomożycielce Wiernych. Była ze mną od dzieciństwa, tak mi się spodobała postać z obrazków które rozdawał mój proboszcz w rodzinnym Sobinie - wspomina. Pamięta także dobrze innego proboszcza, ks. Ignacego Bubulę, także salezjanina, jak powiedział do niego: „życzę ci, żebyś został księdzem”. 

- "Dlaczego akurat ja?!", chciało mi się krzyknąć. Co ja takiego zrobiłem? - śmieje się na tamto wspomnienie. - A tak naprawdę, to to przekonanie było we mnie od dzieciństwa: posługiwanie przy ołtarzu, pielgrzymki na Jasną Górę, dobrzy ludzie spotykani po drodze wcale nieprzypadkowo. Tak jak nieprzypadkowe były książki o ks. Bosko, wpadające w ręce. To wszystko zaprowadziło mnie do salezjanów - uważa ks. Czesław.

Kiedy znalazł się po raz pierwszy w Afryce miał nieco ponad 20 lat i wielką misję do wypełnienia. Najpierw cztery lata studiów w Kenii, potem święcenia kapłańskie z rąk abp. Adriana Mugandu w Chingola, piątym co do wielkości mieście Zambii. To było 17 kwietnia 1993 r.

A potem już od razu budowa szkoły zawodowej. Pozwolenia, materiały, wykonanie. A potem wyposażenie klas, narzędzia i zebranie uczniów.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma