Nowy numer 50/2018 Archiwum

Odkrywanie przedziwnego Znaku

Kościół na Zakaczawiu odwiedziły już dziesiątki tysięcy osób chcących ujrzeć relikwie Ciała Pańskiego.

Biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski 11 kwietnia 2016 r. po niedzielnej Eucharystii w sanktuarium św. Jacka upublicznił informację o niecodziennym wydarzeniu eucharystycznym o znamionach cudu, do jakiego doszło w tym miejscu po 25 grudnia 2013 roku.

W oficjalnym komunikacie podano: „Ostatecznie w orzeczeniu Zakładu Medycyny Sądowej czytamy: »W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego. (...) Całość obrazu (...) jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego« (...) ze zmianami, które »często towarzyszą agonii«. Badania genetyczne wskazują na ludzkie pochodzenie tkanki”. W powszechnym rozumieniu chodziło o cud przemiany konsekrowanej Hostii we fragment mięśnia sercowego w agonii. – Nadanie przymiotu cudu jest zarezerwowane dla Stolicy Apostolskiej. Stanie się to, gdy będą zebrane odpowiednie informacje, np. o życiu duchowym odwiedzających to miejsce – mówi ks. Andrzej Ziombra, proboszcz parafii pw. św. Jacka w Legnicy. – Nie ja mam orzekać o cudzie, ja mam zbierać informacje od wiernych. I to się dzieje. Przykładem jest pan, który przyjechał i opowiadał, że jego dziecko zostało uzdrowione po modlitwie w tym kościele. Jednak musiał pojechać na rekolekcje do Szczecina, by uświadomić sobie, że jest potrzeba spisania i dania o tym świadectwa innym. Nie jesteśmy łowcami świadectw, ale czujemy się powołani do tego, by świadczyć o działaniu i miłości Pana Boga, by wzmacniać wiarę innych. W oficjalnym komunikacie znalazło się także polecenie dla ks. Ziombry, by przygotował odpowiednie miejsce „dla wystawienia Relikwii, tak aby wierni mogli oddawać Jej cześć (...)”. Dzisiaj po wejściu do świątyni bez trudu można dostrzec, gdzie znajduje się relikwiarz. Gromadzą się bowiem przy nim modlący się ludzie. Kilka, kilkanaście osób. W kaplicy przy kościele, gdzie codziennie trwa adoracja Najświętszego Sakramentu, również. Dodatkowo już drugi raz odbyło się Jerycho Różańcowe. W parafii rozpoczęto też comiesięczne nocne adoracje Najświętszego Sakramentu. – Cały czas coś się zmienia. Odnotowujemy przypadki spektakularnych nawróceń, przyjeżdżają grupy pielgrzymkowe, wiele osób dojrzewa duchowo. Jest wiele spowiedzi św. Nasz rezydent ks. Antoni Pławecki otrzymał posługę egzorcysty i służy przybywającym – opowiada proboszcz. W ciągu dwóch lat w sanktuarium św. Jacka pojawiło się ponad 700 zorganizowanych grup. Ile osób przyjechało prywatnie? Trudno powiedzieć, ale śmiało można mówić o tysiącach. Świadectwem ich wizyty są wpisy w wystawionych księgach. O nich też była mowa w komunikacie: „(...) Polecam nadto założenie księgi, w której byłyby rejestrowane ewentualne uzyskane łaski oraz inne wydarzenia mające charakter nadprzyrodzoności (...)”. Znajdziemy tam prośby, podziękowania, opisy doznań wiary w tym miejscu: „Boże Niepojęty! (...) Przyszedłeś do mnie w tym blasku piękny i usiadłeś obok mnie. To jest nie do opisania słowami. Serce mało nie wyskoczyło mi z piersi. Teraz wiem, że wtedy też byłeś. (...) Ukazałeś się w piękny dzień, w uroczystość Chrystusa Króla i w godzinę Miłosierdzia...” (pisownia oryginalna). Biskup w komunikacje pisał: „(...) Odczytujemy ten przedziwny Znak jako szczególny wyraz życzliwości i miłości Pana Boga, który tak bardzo zniża się do człowieka (...)”. – Podpytuję niektórych legniczan, zwłaszcza tych, którzy „nie narzucają się” Panu Bogu, czy wiedzą o wydarzeniu u św. Jacka. Bardzo często nie. Są jednak też tacy, którzy wiedzą, ale jeszcze „nie mieli czasu” przyjść i pomodlić się. Jest w nich przekonanie, że jeszcze jest czas, jeszcze zdążą. Natomiast minął już drugi rok. I co? Ja tu nikogo nie poganiam, ale cieszę się z przybycia każdego człowieka, bo jest szansa, że zostanie dotknięty przez Pana Boga – mówi ks. Andrzej Ziombra.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy