Wołoczebne na zmartwychwstanie

– A teraz każdy krzyczy: „Ooobiaaad!”, mocno akcentując samogłoski, tak, jakbyśmy wołali kogoś z drugiego końca pola – zachęca grupę Karolina Rosocka.

Te krzyki to część rozgrzewki przed nauką kolęd wielkanocnych – warsztatów, zorganizowanych po raz pierwszy przez Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji. Skąd w ogóle pomysł na nazwanie pieśni wielkanocnych kolędami? Z tradycji.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..