Nowy numer 21/2018 Archiwum

Bez atrap i reklamy

– Chrześcijanin żyje logiką przebaczania – przekonywał bp Zbigniew Kiernikowski w Jaworze.

Z inicjatywy Rady Katolików Świeckich przy Biskupie Legnickim w Muzeum Regionalnym w Jaworze odbył się wykład bp. Zbigniewa Kiernikowskiego o potrzebie wtajemniczenia chrześcijańskiego. Z zaproszenia na to spotkanie skorzystało kilkadziesiąt osób z Jawora, Lubina, Legnicy i Polkowic. Cykl wykładów nosi nazwę „Wiara i życie. Potrzeba chrześcijańskiego wtajemniczenia. Katechumenat przed – i pochrzcielny”.

Hierarcha przywiązuje sporą uwagę do przekazywania wiedzy o tym, co jest obecnie największym zadaniem Kościoła. – Chodzi zawsze o jedną rzecz – chrześcijańskie wtajemniczenie. Chrześcijaństwo to rzeczywistość życia. To koncepcja życia. Aby nim żyć, potrzebne jest wtajemniczenie. Materia, którą poruszam, jest nam znana jakoś może w teorii, jest zawarta w licznych dokumentach, ale jest problem w sprowadzeniu jej na poziome życia – tutaj kuleje – twierdzi biskup.

Wykład rozpoczął się od zacytowania fragmentów pism papieży, m.in. św. Jana Pawła II i jego słów zapisanych w adhortacji Ecclesia in Europa. Pośród wielu różnych tematów papież porusza jeden bardzo ważny problem – wiary w Europie.

– Wiemy, jak tam jest z wiarą. W Polsce jest troszeczkę inaczej. Jest u nas jeszcze wiara tradycyjna. Jednak ona nie wystarczy w chrześcijaństwie. Papież stawia pytanie, cytując samego Jezusa: „Czy Syn Człowieczy, gdy przyjdzie, znajdzie wiarę na ziemi?”. Papież pisze, że chodzi obecnie o to, by nie tylko chrzcić nowo nawróconych, np. dzieci czy dorosłych, lecz by doprowadzić ochrzczonych do nawrócenia. Często mówię do proboszczów, że nauczyliśmy się robić atrapy chrześcijaństwa i je reklamować. Straciliśmy świeżość chrześcijaństwa. A przecież mamy być jak miasto na górze! Ono nie potrzebuje atrapy i reklamy. Ono po prostu jest. Nawrócony chrześcijanin jest takim miastem, które się nie ukryje – mówił biskup Zbigniew.

Powołał się też na słowa zawarte w adhortacji Verbum Domini papieża Benedykta XVI, w której padają słowa, że tylu jest braci „ochrzczonych, ale nie wystarczająco zewangelizowanych”. – Sam Jezus prowadził tak swoich uczniów, by się stali jego uczniami. Nie stało się tak od jednego słowa, gestu. Nie byli uformowani, gdy umierał i zmartwychwstawał. Oni dojrzeli do zrozumienia dzieła Jezusa dopiero, gdy otrzymali Ducha Świętego, który ich oświecił. W chrześcijaństwie nie zawsze chodzi o rozumowe pojmowanie wszystkiego, bo tego się nie da, ale o postawę całkowitego zawierzenia. Do tego jest potrzebne wdrożenie w tę tajemnicę. Jak ono się dokonuje? Inicjacja spełnia się tylko wtedy, gdy ktoś kto ma doświadczenie wiary, mówi i pokazuje swoim życiem komuś mniej doświadczonemu – droga Chrystusa jest taka i taka. Nikt nie rodzi się chrześcijaninem. Dopiero katechumenat tworzy z nas chrześcijan. Katechumenat chrzcielny to instytucja Kościoła – mówił biskup. W dalszej części hierarcha tłumaczył, co jest najistotniejsze w chrześcijaństwie. – Wiara w Mesjasza, który posłany przez Boga, żyjąc na Ziemi jako człowiek, przyjął na siebie całą ludzką niesprawiedliwość i umarł, ale zmartwychwstał, by przebaczać. By stworzyć wspólnotę ludzi, którzy żyją z przebaczania. Chrześcijan jednoczy logika przebaczania. Nie ma mocniejszej wspólnoty i więzi łączących człowieka z człowiekiem, jak to, że potrafimy przebaczać. Wspólnota, układ, przymierze oparte na przebaczeniu jest nie do zniszczenia. Wszystkie inne są zniszczalne – przekonywał.

Hierarcha powołał się też na jedno z tłumaczeń rabinów odnośnie do piekła. Według nich, piekło będzie nieustającą relacją bliskich sobie osób wzajemnie się oskarżających. – Niebo jest tam, gdzie ze względu na Chrystusa nie oskarża się drugiego. Nawet jeżeli jest on winny, ale jego winę bierze się na siebie. W stosunku do judaizmu, gdzie jest ząb za ząb, oko za oko, Jezus przynosi zmianę i każe przyjmować zło – mówił ordynariusz diecezji legnickiej.

Da się to zrobić pod warunkiem wtajemniczenia chrześcijańskiego. Chrześcijanin jest powołany do świadomego życia inaczej niż cały świat, który uważa, że jedyną drogą jest życie według własnego zamysłu i oskarżanie o niepowodzenia innych. Dobra Nowina, którą przyniósł Jezus, jest wiadomością, że można żyć inaczej. – Przyjmując ją, staramy się żyć na podobieństwo Jezusa. Oznacza to, że człowiek ma odpowiednią relację do drugiego człowieka. Relację nie oskarżającą, ale przebaczającą. Taki jest zamysł Boga. Każdy grzeszy. Dlatego Jezus nam przebacza i usprawiedliwia przed Bogiem Ojcem. Usprawiedliwienie to podstawa życia w języku biblijnym. Mając oparcie o Jezusie Chrystusie i wiarę, że to jedyny sposób życia, masz w sobie pokój. Nawet jeżeli czasami doznajesz dyskomfortu, niesprawiedliwości w relacjach z szefem, żoną, dziećmi, sąsiadami. Wiesz, że chrześcijanin żyje logiką przebaczenia – przekonywał bp Zbigniew Kiernikowski.

Następne takie otwarte spotkanie z możliwością zadawania pytań biskupowi odbędzie się w Muzeum Miedzi w Legnicy 23 lutego o godz. 17.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma