Nowy numer 28/2018 Archiwum

Potrzebna nam wspólna droga

– Zyskałyśmy siebie – mówią przyjaciółki, dla których spotkanie z Bogiem i człowiekiem było punktem zwrotnym w życiu. Teraz czas na zmianę życia innych...

Przed rokiem w Polsce odbyły się Światowe Dni Młodzieży. Centrum spotkania katolików z całego świata był Kraków. Zanim jednak młodzi zgromadzili się w tym królewskim mieście, gościli we wszystkich polskich diecezjach. Diecezja legnicka przyjęła kilkuset takich niecodziennych pielgrzymów. Dla uczestników ŚDM całe to wydarzenie było przede wszystkim czasem wzmocnienia relacji z Bogiem i zacieśnienia więzi z Kościołem. Wielu z nich deklarowało już po wszystkim, że chciałoby wpłynąć na poprawę społeczeństwa i dowiedzieć się jeszcze więcej o miłosierdziu Bożym.

Rodzina z Kolorado

Dużą część pozytywnych wspomnień z ŚDM budują dzisiaj prywatne relacje między członkami komitetów organizacyjnych a uczestnikami. Ciekawym przykładem, jak Bóg potrafi błogosławić gościnność, jest wyjazd państwa Pyzińskich z Legnicy do Stanów Zjednoczonych. Przed rokiem przyjęli oni w swoim mieszkaniu kilkuosobową ekipę z Kolorado. Kilka dni wystarczyło, by zawiązała się między nimi niezwykle mocna więź porozumienia. – Całą rodziną byliśmy w Lafayette w USA, dokąd z rewizytą zaprosili nas nasi ówcześni goście. Zresztą Stany były marzeniem mojego męża od zawsze, więc gdy przyszło zaproszenie, zaczęliśmy się nad tą wyprawą bardzo poważnie zastanawiać. W sierpniu zeszłego roku już mieliśmy kupione bilety lotnicze na lot 28 czerwca tego roku. Wróciliśmy stamtąd po miesiącu – mówi Joanna Pyzińska. Syn Pyzińskich, Adam, brał podczas ŚDM udział m.in. w przygotowaniach do oratorium „Szczęśliwa”. – Nie byłem w Krakowie, uczestniczyłem tylko w Dniach w Diecezjach tutaj, w Legnicy. Wcześniej oglądałem fragmenty relacji z poprzednich ŚDM. Nabrałem wyobrażenia, jak to może wyglądać u nas. I wszystko odbyło się tak, jak to sobie wyobraziłem, zarówno jeśli chodzi o atmosferę, jak i organizację. Dzięki oratorium zawarłem znajomości, które trwają do dzisiaj – mówi Adam.

Przyjaźń na całe życie?

Podobne doświadczenia ma wielu innych młodych legniczan. – Trudno to wydarzenie porównać do pieszej pielgrzymki czy Spotkania Młodych w Legnickim Polu, może tylko jeśli chodzi o wysiłek fizyczny. Czasami w wolnych chwilach odtwarzamy nagrania z tamtych dni i wspominamy. Nie zabrakło trudności, ale ogólnie było bardzo fajnie – mówią Michalina Kuprianiuk i Julia Kaczor. – Poznałyśmy się i zaprzyjaźniłyśmy podczas przygotowań. Można powiedzieć, że dzięki ŚDM zyskałyśmy siebie. Widujemy się na co dzień. Może to będzie przyjaźń na całe życie? – zastanawiają się. Michalina i Julia były na tegorocznej pielgrzymce odpowiedzialne m.in. za ciepłe napoje oraz zaopatrzenie w pieczywo. Odwagi do działania w grupie na pewno dodało im zaangażowanie w kampus Legnica w ramach zeszłorocznych Dni w Diecezjach. Początkowo w naszej diecezji planowano powstanie sześciu kampusów – w Bolesławcu, Polkowicach, Lubinie, Jeleniej Górze, Zgorzelecu i Legnicy. Mieli w nich przebywać pielgrzymi przyjeżdżający do naszej diecezji. Ostatecznie, ponieważ nie było ich aż tak wielu, zostali oni podjęci tylko w Legnicy. Mimo tego we wszystkich tych miejscach powstały struktury diakoni logistycznej, muzycznej, liturgicznej oraz medialnej, które zgromadziły młodych ludzi. Michalina i Julia zaangażowały się w Legnicy i z kilkudziesięcioma innymi młodymi katolikami współtworzyły kampus. Po roku mogą mówić o trwałych owocach tamtego działania.

Jak wykorzystać ten potencjał?

Takie owoce widzi też ks. Przemysław Superson, diecezjalny duszpasterz młodzieży, a przed rokiem diecezjalny koordynator przygotowań. – W wielu duszpasterzach zostało przekonanie, że warto robić coś dla młodych. Że mogą oni wziąć na siebie odpowiedzialność za Kościół. Osoby, które przygotowywały u nas Dni w Diecezjach, to była przede wszystkim młodzież, chętna do pracy, gotowa do poświęceń, ale bez żadnego doświadczenia organizacyjnego. Wystarczyła ich gorliwość i zapał, i okazało się, że opierając się na tym, można zrobić wielkie i piękne Boże dzieło. Jesteśmy teraz przekonani, że mamy ogromny potencjał, który możemy i wręcz powinniśmy wykorzystywać. Widać to też po Spotkaniu Młodych Diecezji Legnickiej, które odbywa się w Legnickim Polu. Księża, którzy się angażują, w to wydarzenie, mają stworzoną bazę. Pytanie: jak wykorzystać to zaplecze i ten potencjał, by więcej osób chodziło na pielgrzymki czy spotykało się w Legnickim Polu? – zastanawia się kapłan. W Watykanie trwają przygotowania do synodu poświęconego młodzieży. Biskupi w poszczególnych diecezjach mają czas na wypełnienie zawiązanych z tym ankiet. – Taki synod powinien się odbyć też w naszej diecezji. Bo warto rozmawiać o przekazywaniu wiary kolejnym pokoleniom. Jest jednak zasadnicza różnica między dyskutowaniem o kimś, a dyskutowaniem z kimś. Niech chodzi o zebranie osób, które będą radzić nad jakimś zagadnieniem, ale tu potrzeba synodu, czyli – sięgając do etymologii tego słowa – wspólnej drogi, wspólnego kroczenia. Kroczenia za Panem, a z tego powstają inicjatywy duszpasterskie. Marzy mi się coś takiego – mówi ks. Przemysław Superson.

To jest wasz rok!

Już za tydzień w Legnickim Polu ruszy 24. Spotkanie Młodych. To wielka i bardzo wyczekiwana przez młodych inicjatywa. W tym roku między 24 a 27 sierpnia młodzi będą poznawać hasła związane z Maryją: Arcydzieło, Arka, Matka, Królowa. Z konferencjami i świadectwami przyjadą m.in. Paweł Cwynar, Radosław Pazura, o. Leon Knabit czy prof. dr hab. Mariusz Rosik. Każdego roku do Legnickiego Pola ściąga kilkaset osób. W tym roku spotkanie otworzy Rok Młodych w diecezji legnickiej. Biskup Zbigniew Kiernikowski pisał w grudniu 2016 r. o tej potrzebnej inicjatywie: „(...) ogłaszam rok 2017/2018 Rokiem Młodych Diecezji Legnickiej. Rozpoczynający się zaś aktualnie rok liturgiczny i duszpasterski 2016/2017 niechaj stanowi czas przygotowania i angażowania się w to, co może posłużyć dobremu przeżyciu przewidzianych wydarzeń. Proponuję też, aby w ramach przygotowań i obchodów Roku Młodych Diecezji Legnickiej odbył się Synod Młodzieży. Będzie to okazja do tego, by sama młodzież – patrząc z wiarą w przyszłość – bardziej zdecydowanie brała w swoje ręce odpowiedzialność za oblicze Kościoła w tych zmieniających się czasach”. Dlatego w naszej diecezji owocem ŚDM będzie właśnie Rok Młodych i Synod Młodzieży. Obie formuły zakładają bardzo mocne zaangażowanie młodych w formację i współtworzenie duszpasterstwa.


To musi być autentyczne spotkanie

bp Marek Mendyk

– Owocem ŚDM jest to, że została podjęta odważna dyskusja na temat młodych w Kościele. Wychowanie młodych – to jedno z podstawowych zadań Kościoła na dzisiaj. Nie chodzi tylko o spotkania z nimi i przekazywanie wiedzy związanej z wiarą, życiem; chodzi o coś więcej: autentyczne spotkanie z drugą osobą, ze świadkiem wiary, nadziei i miłości. Dalej, konieczna jest wychowawcza współpraca z rodziną i innymi środowiskami wychowawczymi – nie tylko w obszarze katechezy szkolnej, ale znacznie szerzej. Potrzebna jest katecheza dorosłych – jeśli chcemy, aby praca formacyjna z młodymi przynosiła efekty, konieczna jest katecheza dorosłych; budzenie świadomości wiary, świadomości chrztu. Także duszpasterstwo akademickie i duszpasterstwo świata kultury oraz mediów.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma