Będzie się on nazywał OneLeg. To gra słów – po angielsku „one” to „jeden”, a „leg” to „noga” i do tego... pierwsza sylaba słowa Legnica. Na pierwszym spotkaniu organizacyjnym pojawiło się tylko kilka osób. Ale i one wystarczą. Potrzeba bowiem sześciu piłkarzy na boisku i ewentualnych zmienników. Inicjatorem legnickiego spotkania był Paweł Łuczkiewicz, który amputacji nie przeszedł, ale który ma sparaliżowane kończyny.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








