Nowy numer 33/2019 Archiwum

Odyseja górnicza

W miejscu, gdzie dokonano historycznego odwiertu, odbyły się uroczystości rocznicowe. Wzięła w nich udział Kazimiera Wyżykowska, żona dr. Jana Wyżykowskiego, odkrywcy polskiej miedzi.

Tam, gdzie 23 marca 1957 r. stał prymitywny szyb wiertniczy, teraz jest granitowy obelisk. W jego cieniu spotkali się najwyżsi przedstawiciele KGHM, urzędów wojewódzkiego i marszałkowskiego, parlamentarzyści, samorządowcy, uczniowie okolicznych szkół i poczty sztandarowe kilkunastu organizacji i zrzeszeń. To w tym miejscu rozpoczęła się wielka miedziowa odyseja, która dała Polsce własną miedź, a jej odkrywcom – wieczną chwałę. Wspominał o tym Paweł Hreniak, wojewoda dolnośląski.

– 60 lat temu doszło do kluczowego dla naszej gospodarki wydarzenia. Odkrycie w tym miejscu bogatych złóż rudy miedzi rozpoczęło rozwój przemysłu górniczo-miedziowego. Jan Wyżykowski zasłużenie przeszedł do historii. Dzięki swojej wiedzy, skuteczności i uporowi dokonał odkryć, z których my dzisiaj możemy wspólnie korzystać – mówił wojewoda. Stwierdził, że dziś KGHM to nie tylko zakład pracy. To wartość, wspólnota celów i idei. Dodał, że po 60 latach widać wyraźnie, jak duży ślad odcisnęło tamto wydarzenie na rozwoju gospodarczym naszego kraju. – Droga, jaką przebył KGHM od chwili swojego powstania do dziś, to rzecz niezwykła, która nie mogłaby się wydarzyć bez tego jednego odwiertu, a później bez trudu wielu pokoleń górników – podkreślił. Do historii i współczesności KGHM, który symbolicznie narodził się 23 marca 1957 r., nawiązał także wiceprezes spółki Piotr Walczak. – Dzisiejsze wartości, którymi kieruje się KGHM: współdziałanie, odwaga, nakierowanie na wyniki, nie były obce już tej grupie ludzi, którzy pod kierunkiem Jana Wyżykowskiego odkryli w tym miejscu złoża rudy miedzi na monoklinie przedsudeckiej. Musieli przecież współdziałać ze sobą, żeby osiągnąć ten sukces. Na pewno byli odważni. Nie tylko w pokonywaniu trudności technicznych, których było bardzo wiele, ale także wielu innych, bo czasy były trudne i burzliwe. Dzięki temu wynik ich pracy przerósł chyba ich wyobrażenia, a na pewno przechodzi nasze – mówił pod pomnikiem prezes Walczak. W obchodach wzięła udział rodzina Jana Wyżykowskiego, w tym jego żona Kazimiera, która od wielu lat uczestniczy w uroczystościach dedykowanych swojemu zmarłemu mężowi. Ona także zwracała uwagę na trudności, jakie napotykał odkrywca polskiej miedzi. – To są cudowne chwile. Tym bardziej cudowne, że wiem, jak trudną drogę musiał mąż pokonać, żeby dojść do tego sukcesu, jakim było odkrycie miedzi. To była bezustanna walka z instytucjami i osobami, które rzucały mu kłody pod nogi. Borykał się np. z wielką zazdrością środowiska geologów. Tylko ja wiem, jak mu było z tym ciężko. Zapłacił za to cenę swojego zdrowia – uważa wdowa po Janie Wyżykowskim. Pani Kazimiera jest jednak szczęśliwa, że praca jej męża jest ciągle doceniana i nic nie wskazuje na to, aby odkrywca polskiej miedzi miał być kiedykolwiek zapomniany. – To dla nas jest ogromna radość. Szkoda, że mąż nie może cieszyć się razem z nami. Ciągle o tym myślimy, że nie może widzieć efektów swojego odkrycia, a dokonało się naprawdę wiele. Kiedy zmarł, przemysł miedziowy dopiero się rodził – mówiła, głęboko wzruszona. Dziś o Janie Wyżykowskim słyszało niemal każde dziecko na Dolnym Śląsku. Imię odkrywcy polskiej miedzi noszą skwery, place, ulice, szkoły. On sam powiedział kiedyś, że miarą człowieka jest to, co potrafi po sobie pozostawić na ziemi. W tym przypadku chciałoby się dodać, że także pod ziemią. Kilka kilometrów od miejsca, gdzie wraz z grupą współpracowników Wyżykowski dokonał historycznego odwiertu, stoi jedna z najnowocześniejszych na świecie kopalń miedzi – Szyb SW-1 Zakładów Górniczych „Polkowice-Sieroszowice”. Złoża rudy miedzi na monoklinie przedsudeckiej są jednymi z najbogatszych na świecie. Powołanie w grudniu 1959 r. przedsiębiorstwa państwowego Zakłady Górnicze „Lubin”, które miało zająć się wydobyciem i przetwórstwem miedzi wydobytej z tych złóż, a później Kombinatu Górniczo-Hutniczego Miedzi, było bezpośrednią konsekwencją jednego odwiertu, wykonanego prymitywnym sprzętem geologicznym. Nie byłoby go, gdyby nie upór i geniusz niewielkiej grupy polskich geologów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL