Śmierć trzeciego górnika

Z ostatniej chwili: Ratownicy dotarli do kolejnego z zasypanych górników. Nie odnaleziono jeszcze pięciu pozostałych.

1m 52s

Jak poinformował Paweł Markowski, dyrektor ZG Rudna, ratownicy odnaleźli ciało trzeciej ofiary wstrząsu, do jakiego doszło wczoraj po godz. 21 na jednym z oddziałów ZG Rudna. Zastępy ratownicze nadal starają się dotrzeć do pięciu zasypanych górników. Od ratowników dzielą ich dosłownie mery. 

- Trzech z tych pięciu jest na komorze maszyn. Dwie kolejne osoby znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie komory - poinformował dyr. Markowski. Dodał, że cały czas ratownicy mieli nadzieję, że górnik, z którym mieli kontakt, żyje.

- W dalszym ciągu mamy kontakt wzrokowy z drugim z górników. Robimy wszystko, żeby jak najprędzej dotrzeć do niego i zdiagnozować, jaki jest jego stan. Widzimy jedynie ramię wystające spod skały. Mamy nadzieję, że za tą skałą stworzyła się jakaś pustka, gdzie ten górnik mógł się schronić - powiedział dyrektor ZG Rudna.

Ratownicy pracują w dwóch miejscach - na komorze maszyn i w sąsiadującym z nią wyrobisku. Praca ratowników przebiega w bardzo trudnych warunkach. Niemożliwe jest użycie ciężkiego sprzętu. Wszystkie prace prowadzone są ręcznie. Na miejsce tragedii zmierza ekipa rządowa z premier Beatą Szydło na czele. W kopalni Rudna mają być ok. godz. 14.

Do tragedii doszło wczoraj o godz. 21.09. W wyniku wstrząsu górotworu na odcinku 1,5 km zawaliły się podziemne wyrobiska na oddziale G-23. Najbardziej ucierpieli pracujący w komorze maszyn ciężkich. Poszkodowanych było ok. 30 osób. Jeden z górników zginął na miejscu, drugi po przewiezieniu do szpitala.

Przez całą noc poszukiwano pozostałych sześciu górników. Ciało jednego z nich ratownicy odnaleźli po godz. 10, ponad pół doby od wstrząsu. Władze KGHM ogłosiły czterodniową żałobę w regionie.

« 1 »
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5