Nowy numer 42/2020 Archiwum

Może „Józio” coś zdziała?

Św. José Sánchez del Río, 14-letni uczestnik meksykańskiej wojny rządu z Kościołem, został zamęczony, bo nie wyrzekł się Jezusa. Jeleniogórska parafia będzie gościła jego relikwie.

16października w Watykanie papież Franciszek ogłosił świętymi 7 osób. Wśród nich był meksykański chłopiec, który żył na początku XX wieku. José Sánchez del Río, w Polsce coraz częściej nazywany „Józiem”, brał udział po stronie katolików w meksykańskiej wojnie domowej.

Schwytany przez armię federalną, poddawany torturom, nie chciał wyrzec się swojej wiary, za co obiecano mu wolność. Umierając, krzyczał: „Viva Cristo Rey!” (hiszp. „Niech żyje Chrystus Król!”) i kreślił na piasku znak krzyża. O „Józiu” zaczęło się coraz więcej mówić w Polsce po premierze filmu „Cristiada”. Obraz opowiada o powstaniu Cristeros, toczonym w latach 1926–1929 pomiędzy meksykańskimi wojskami rządu federalnego, przygotowującego ustawy antyklerykalne, a broniącymi Kościoła katolikami. Rządowi nie udało się wprowadzić reform antykatolickich, jednak wojna pochłonęła prawie 100 tys. ofiar. Jedną z nich był młody José, którego relikwie mają wkrótce trafić do kościoła pw. św. Wojciecha w Jeleniej Górze. Jak wyjaśnia ks. Stanisław Bakes, proboszcz parafii św. Wojciecha, obecność doczesnych szczątków młodego bojownika za wiarę jest bardzo stosowna właśnie w tym miejscu, gdzie rodził się i rozwija ruch katolickich skautów Europy. – To także osiedle, które było budowane dla PRL-owskiej nomenklatury tworzącej województwo jeleniogórskie. Może „Józio” pomoże w nawróceniu niektórych jego mieszkańców? – zastanawia się ks. Stanisław. Relikwie św. José Sáncheza del Río będą tam przebywać przez całą niedzielę 13 listopada. Ma być to duchowe przygotowanie do wspólnej, parafialnej pielgrzymki do Krakowa-Łagiewnik, gdzie 19 listopada odbędzie się odczytanie Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama