Nowy numer 44/2020 Archiwum

Skrzypki lepsze od plastiku

– Sprawowanie liturgii w pięknym stroju jest godne – mówi ks. Marcin Kaluta, tłumacząc, dlaczego szyją ręcznie ornat i mitrę.

Pani Janina nie bardzo chce z nami rozmawiać. Nie chodzi tu o krygowanie się czy sztuczną skromność. Ona naprawdę uważa, że nic wielkiego nie robi. Ot, własnoręcznie szyje mitrę dla biskupa... Takie rzeczy tylko w parafii pw. św. Michała Archanioła w Pol- kowicach. Zaczęły się one od turystycznej wizyty księdza wikariusza Marcina Kaluty za wschodnią granicą – we Lwowie.

– W sklepie z produktami sakralnymi zobaczyłem przepiękny ornat w bizantyjskim stylu. Mieli tam też materiał, z którego został wykonany. Kupiłem więc materiał z myślą o uszyciu podobnego ornatu w Polsce – mówi kapłan. Okazja nadarzyła się nader szybko. Oto na koniec października zaplanowano wizytę biskupa ordynariusza z okazji sakramentu bierzmowania miejscowej młodzieży. Ruszyła więc produkcja ornatu. Powstał własny, polkowicki projekt. Wzorowany co prawda na tym lwowskim, bizantyjskim, ale jednak oryginalny. Pojawił się jeszcze pomysł, czy nie dołączyć do ornatu, który zostanie w parafii, mitry, którą będzie można ofiarować biskupowi. I tu pojawia się w historii pani Janina. To właśnie jej ksiądz zaproponował uszycie mitry. Trzeba było wykroić materiał, taśmy, przyszyć ozdoby. – Robiłam to pierwszy raz w życiu. Modliłam się, żeby zrobić to dobrze. Sama praca też była dobrą okazją do modlitwy – mówi pani Janina. Przed kilkoma laty, gdy odremontowano stojący na środku rynku kościół pw. św. Barbary, kilka kobiet skrzyknęło się i wyhaftowało bieliznę kielichową dla wyposażenia świątyni. – Ale to były proste wzory, głównie krzyżyki – skromnie opowiada pani Janina, która była jedną z nich. Ks. Marcin Kaluta cieszy się, że parafia wzbogaci się o kolejne piękne dzieło wiernych. – Niektóre firmy produkujące w Polsce ornaty oferują bardzo „plastikowe” produkty. Nie lubię sprawować w nich Eucharystii. Wolę te stare, piękne, tzw. skrzypki z czasów przedsoborowych. Wówczas czuje się, że liturgia jest sprawowana w naprawdę godny sposób. Tak samo jak teraz – zostanie w parafii przepiękny ornat, który już podczas pracy będzie omodlony – mówi kapłan. Wprowadzenie do mszału rzymskiego mówi o tym, że „szaty liturgiczne winny podkreślać piękno świętych czynności”. – Przykład papieża Benedykta XVI, który wrócił do sprawowania liturgii w starych strojach, pokazuje, że jest dla nich miejsce w Kościele – mówi ks. Marcin

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama