Nowy numer 42/2020 Archiwum

Zaproszenie do refleksji

Do sanktuarium św. Jacka przyjeżdżają liczne grupy pielgrzymów, chętnych zobaczyć „przedziwny znak”. To było pracowite lato. Mimo zmęczenia, wszyscy się cieszą.

Gdy budził się poranek 17 sierpnia, we wspomnienie liturgiczne św. Jacka Odrowąża, do grodu nad Kaczawą zmierzała grupa pielgrzymów z Oklahomy. W tym samym czasie, gdy oni wysiadali z autokaru na bulwarze przy kościele, do ołtarza zmierzało już dwóch starszych kapłanów z Republiki Czech. Przyjechali specjalnie w to miejsce, by sprawować Eucharystię. Po chwili do świątyni weszły też trzy czarnoskóre siostry zakonne...

Tak zaczął się normalny dzień pracy duszpasterskiej w miejscu, w którym 2 lipca br. bp Zbigniew Kiernikowski dokonał publicznego ukazania relikwii Ciała Pańskiego. Od tamtego dnia można codziennie oglądać i czcić ten „przedziwny znak”. Takich grup jak amerykańska przeszło przed wystawioną relikwią już dziesiątki. Część z nich była tu przy okazji Światowych Dni Młodzieży, gdy autokary jadące do Krakowa i z niego wracające zatrzymywały się przy świątyni, a podróżujący padali na kolana w świątyni. Ale były też i specjalne grupy, organizowane właśnie po to, by odwiedzić Jezusa Eucharystycznego. – Pielgrzymujemy po Polsce śladami św. Maksymiliana Marii Kolbego. Zwiedzamy wiele świątyń maryjnych i miejsca cudów eucharystycznych. Jesteśmy katolikami tradycjonalistami – sprawujemy Eucharystię w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Ona bardziej podkreśla ofiarę Chrystusa niż samą ostatnią wieczerzę. Wiemy, że Bóg przemawia w tajemniczy sposób. Objawia się w dzisiejszych czasach ludziom na całym świecie. To nas cieszy. Jesteśmy pod wrażeniem Polaków, ich poświęcenia, życzliwości i religijności – mówił Steven Lantier z grupy z Oklahomy. Sanktuarium odwiedziły grupy m.in. z Peru, Kanady, Panamy, Haiti, Kuby, Austrii, Niemiec, Szkocji, Boliwii, USA, Francji, Brazylii, Włoch, Ugandy... Były też grupy z parafii diecezji legnickiej, m.in. Mirska, Lwówka Śląskiego. Z tego ostatniego miasta przyjechało prawie 70 osób z ks. Krzysztofem Kiełbowiczem, proboszczem parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Lwówku Śląskim, oraz ks. Marcinem Ozgą CSMA i ks. Jerzym Marczakiem. Tak mówił o wizycie w Legnicy Krzysztof, jeden z uczestników pielgrzymki: – Jestem wdzięczny Bogu za wysłuchanie moich próśb i modlitw, które przedstawiłem w lipcu przed relikwiami Ciała Pańskiego w dniu, w którym miałem rozmowę z przełożonymi Wyższego Seminarium Duchownego w Legnicy. Dziękuję Panu naszemu, że mogłem przyjechać w to miejsce powtórnie, i wiem, że będę tu jeszcze nieraz. Wiele osób przyjeżdża indywidualnie do legnickiego sanktuarium. Świadczą o tym bardzo liczne wpisy do księgi stojącej przy wejściu do świątyni. Pielgrzymi najpierw są zapraszani do modlitwy przed Jezusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie, a później dopiero przed relikwiami. – Co rusz sprzed kościoła odjeżdżają dwa, trzy samochody, a na ich miejsce parkują kolejne. Przyjeżdżają z całego świata – mówi ks. Andrzej Ziombra, miejscowy proboszcz. – Zapraszamy wiernych diecezji legnickiej do przyjazdu i modlitwy. Nasza diecezja została w jakiś sposób wyróżniona, wezwana do głębokiej refleksji nad osobistymi relacjami z Jezusem Eucharystycznym. Gdy ktoś pyta mnie o nawrócenie moich parafian czy legniczan, odpowiadam niezmiennie, że on powinien się samego siebie zapytać, czy się nawrócił i zmienił. Powinienem to zrobić zwłaszcza ja, ksiądz i miejscowy proboszcz – dodaje kapłan.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama