GN 42/2020 Archiwum

Nikt mnie nie namawiał

Ich celem – zbawienie. Drogą ku niemu – piesza wędrówka do Królowej Sudetów, czyli Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie.

Po raz kolejny sprzed legnickiej katedry ruszyła piesza pielgrzymka do Krzeszowa. Hasłem przewodnim były słowa: „Brama Miłosierdzia”. Jak tłumaczył ks. Mariusz Majewski, główny przewodnik pielgrzymki, nawiązują one do kilku symboli i zdarzeń, a szczególnie do listu papieża Franciszka na rozpoczęcie Roku Miłosierdzia i tego, że w teologii Maryja postrzegana jest jako Matka Miłosierdzia.

Wędrówka rozpoczęła się od legnickiej katedry, gdzie znajduje się Brama Miłosierdzia. Pielgrzymi odwiedzili jeszcze sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Legnickim Polu, gdzie również znajduje się taka brama, a zakończyli wszystko przejściem przez główne drzwi bazyliki mniejszej w Krzeszowie, które również są Bramą Miłosierdzia. Wśród idących było kilku pielgrzymów, którzy 10 sierpnia zakończyli pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę. Większość jednak wybrała tę trzydniową wyprawę jako jedyne rekolekcje w drodze w tym roku. – Idę po raz trzeci. W dwóch poprzednich pielgrzymkach brałam udział tuż po przejściu tej na Jasną Górę. W tym roku ze względu na ślub córki musiałam z tamtej zrezygnować. Ale idę do Matki Łaskawej ze swoimi intencjami. Na tej pielgrzymce jest inny klimat wędrówki, choć wcale nie gorszy – mówi Krystyna Roztoczyńska. – Nikt mnie nie namawiał. Miałam po prostu takie pragnienie serca. Chodziło mi o wyruszenie na pielgrzymkę pieszą. Pomyślałam, że Krzeszów jest nam szczególnie dany. To nasze miejsce wypraszania łask. Tutaj czuwa nad naszą ziemią Matka Boża. Wielokrotnie tam bywałam na pielgrzymkach i czuwaniach nocnych. Znam to miejsce doskonale. Ciekawie będzie tam przyjść o własnych siłach, na piechotę – mówi pani Władysława z Chojnowa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama