GN 43/2020 Archiwum

Jesteśmy tu razem

– Chciałam przeżyć jeszcze raz Rio de Janeiro. I to się sprawdziło! – mówi Barbara.

Za nami największe wydarzenie duchowe ostatnich dziesięcioleci w Polsce. Światowe Dni Młodzieży, które odbywały się przez ostatni tydzień lipca w Krakowie, zgromadziły ogromną rzeszę młodych ludzi z całego świata, przybyłych do nas, aby spotkać się z papieżem i udowodnić, że współczesny Kościół jest bardzo młody. Wśród nich była grupa z Bolesławca, m.in. Paweł i Joanna Rybaccy, Krzysztof Kozicki, Kamil Marczuk i Eryk Pieczarka.

W Światowych Dniach Młodzieży brali udział po raz pierwszy. Mówią, że to była niezwykła okazja, żeby zobaczyć, jak modli się młodzież na innych kontynentach. – Wiele kultur, języków, kolorów skóry, a więc i wiele sposobów wielbienia Pana Boga, różnorodne podejście do wiary i przeżywania modlitwy – opowiada Krzysztof Kozicki. Ale nie tylko modlitwą stały Światowe Dni Młodzieży. – Był czas na zadumę, refleksję, adorację, był też czas na zabawę, taniec i śpiew. Po prostu na okazywanie radości z tego, że jesteśmy tu razem. We wszystkich tych wydarzeniach staraliśmy się brać czynny udział – zaznacza Joanna Rybacka. Wśród naszych pielgrzymów byli i tacy, którzy mają doświadczenie w tego typu spotkaniach. Barbara Falarz z Włodzic Wielkich pamięta Światowe Dni Młodzieży, które odbyły się w Rio de Janeiro. – Chciałam przeżyć jeszcze raz to samo. Oczekiwałam takich samych emocji, wzruszeń, takiego samego okazywania wiary, jakie widziałam w Brazylii. I to się sprawdziło. Poczucie wspólnoty było w Krakowie takie samo – zapewnia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama