Nowy numer 44/2020 Archiwum

Pomaganie jest ciekawe i dobre

Już tylko trzy tygodnie zostały do rozpoczęcia Dni w Diecezjach.

Świętowanie rozpocznie się w środę, 20 lipca. Najpierw sprawy organizacyjne, tj. rejestracja i zakwaterowanie pielgrzymów. To będzie wymagało wielu rąk do pracy. Zaznajomienie przyjezdnych z przyjmującymi będzie czasochłonne.

Dzień później pielgrzymi spotkają się w sanktuarium św. Jacka w Legnicy, miejscu wydarzenia eucharystycznego o znamionach cudu, gdzie odbędzie się Eucharystia. Tego samego dnia będzie zwiedzanie miasta oraz modlitwa w duchu Taizé. 22 lipca uczestnicy spędzą na wyjeździe do krzeszowskiego sanktuarium Matki Bożej Łaskawej. Tam wysłuchają m.in. oratorium „Szczęśliwi”. W sobotę, 23 lipca, przejadą do Wrocławia, gdzie na stadionie miejskim odbędzie się metropolitalne spotkanie dla kilkunastu tysięcy uczestników Dni w Diecezjach z terenu Dolnego Śląska. W niedzielę 24 lipca pielgrzymi spędzą czas aż do popołudnia z rodzinami. Dopiero o 16.00 odbędzie się koncert w muszli koncertowej w Parku Miejskim w Legnicy. – Program Dni w Diecezjach będzie wymagał zaangażowania co najmniej 100 wolontariuszy. Dlatego zapraszamy do kontaktu z nami poprzez formularz podany na stronie www.domusmariae.pl – mówi ks. Przemysław Superson, koordynator przygotowań w diecezji legnickiej. Zaproszenie jest skierowane do wszystkich chętnych, a zwłaszcza do tych, którzy przygotowywali się do pełnienia tej roli w poszczególnych kampusach – Zgorzelcu, Jeleniej Górze, Lubinie, Bolesławcu i Polkowicach. Czasu pozostało niewiele, bo rejestracja ochotników kończy się 10 lipca. Wszyscy oni mają zagwarantowany m.in. nocleg, wyżywienie, a także darmowe przejazdy w poszczególne miejsca. Wymogiem formalnym jest jednak podpisanie umowy wolontariackiej z organizatorami. – Chcemy po prostu wiedzieć, na kogo możemy liczyć. To jest poważna sprawa – mówi ks. Przemysław. Chętni mogą się zgłosić i zarejestrować przez e-maila. Do wyboru są cztery diakonie: liturgiczna (szafarze, ceremoniarze, lektorzy, ministranci oraz osoby, które będą przygotowywały nabożeństwa, liturgię i katechezy), logistyczna (osoby, które zajmą się zakwaterowaniem, wyżywieniem, tłumaczeniem, kwestiami medycznymi, porządkowymi, rejestracją, komunikacją), medialna (osoby filmujące, fotografujące, obsługujące strony internetowe, media społecznościowe, piszące artykuły) oraz muzyczna (śpiewający, grający, dyrygujący, osoby posiadające sprzęt nagłośnieniowy, zespoły artystyczne). – Mam 17 lat i zostałem wolontariuszem, ponieważ chcę pomagać we wszystkim, co jest niezbędne do organizacji Dni w Diecezjach podczas Światowych Dni Młodzieży. Staram się pomagać wszystkim, którzy potrzebują pomocy, więc ŚDM nie był dla mnie pretekstem do pomocy komukolwiek. Pomaganie innym jest bardzo ciekawe i dobre. ŚDM to piękna inicjatywa, młodzi ludzie – i Bóg w centrum. Potrzeba jednak wielu rąk do pracy. Znajomi czasami dziwią się, że „tracę” czas na to dzieło. Ale mam wsparcie w rodzicach więc jest OK – mówi Janek Krótki z Legnicy z parafii pw. Świętej Trójcy. Magdalena Ćwiklińska z Legnicy z parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski mówi, że zaangażowanie w wolontariat nie wynika z pobudek emocjonalnych. – To nie był przypadek. To była świadoma decyzja. Dochodzenie do niej nie było jednak walką z samą sobą, raczej próbą wyważenia między podjętymi zobowiązaniami i chęcią zaangażowania się w działania kampusu Legnica. Ale przyszedł wyjazd przy okazji przygotowania do sakramentu bierzmowania i wtedy dotarło do mnie, że Światowe Dni Młodzieży już niedługo. Jest o wiele ciekawiej, gdy się zaczyna angażować. Już teraz dowiedziałam się wielu nowych rzeczy, odświeżyłam wiedzę o udzielaniu pierwszej pomocy przedmedycznej czy o bezpieczeństwie w tłumie – mówi legniczanka. Weronika Cedowska z parafii św. Jadwigi Śląskiej uważa, że skoro już jest coś takiego organizowane, to trzeba korzystać. – Pierwsza była myśl o wyjeździe do Krakowa na centralne spotkanie. Dopiero później pojawił się u mnie pomysł, by się zaangażować. Ręce do pracy są tutaj konieczne, bo przyjedzie dużo osób. Mam nadzieję, że poznam ich pogląd na świat, na wiarę i rodzinę. Co prawda język nie jest moją najmocniejszą stroną, ale sobie poradzę, dogadam się, chociaż może nie na najwyższym poziomie – mówi dziewczyna.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama