GN 43/2020 Archiwum

Tam trzeba się pojawić

Krzeszowskie sanktuarium Matki Bożej Łaskawej coraz szerzej otwiera swoje bramy.

Wzeszłym sezonie około 120 000 pielgrzymów i turystów odwiedziło sanktuarium. To bardzo dobry wynik. W tym roku może być podobnie. Największym wydarzeniem będzie kolejny Wielki Odpust Krzeszowski, który odbywa się 15 sierpnia, czyli w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. To największy maryjny odpust na Śląsku. Przybywa na niego kilka tysięcy osób. Wśród nich są ci, którzy czują, że muszą przyjść do Matki na piechotę.

– Zapraszam na pieszą pielgrzymkę z Legnicy do Krzeszowa. Ze względu na zmianę terminu Pieszej Pielgrzymki Legnickiej na Jasną Górę zmieni się też trasa i data wyjścia naszej wędrówki. Z Legnicy wyjdziemy 13 sierpnia. Dojdziemy na 15 sierpnia – mówi ks. Mariusz Majewski, przewodnik obu pielgrzymek. Warto przyjechać również na odpust w kościele św. Anny (26 lipca), który przed kilkoma laty odzyskał swój blask i góruje nad miejscowością, lecz nadal jest szerzej nieznany.

Podziemia kuszą

Wabikiem przyciągającym rzesze odwiedzających jest coraz bogatsza oferta turystyczna sanktuarium. Od zeszłego roku można przejść tzw. trasą poszerzoną. Poza kościołem św. Józefa oraz Mauzoleum Piastów Śląskich wiedzie ona przez salę wystawienniczą Domu Opata, podziemia bazyliki mniejszej, jej strych, a także Letni Pawilon na Wodzie. – Ku naszemu sporemu zaskoczeniu okazało się, że ta trasa chwyciła. Zgłaszają się na nią również grupy turystyczne. To co najmniej 3 godziny zwiedzania. Pielgrzym zatrzyma się jeszcze dłużej, ponieważ do zwiedzania dojdzie modlitwa a może nawet Eucharystia, która jest sprawowana codziennie o 12.00 – mówi Grzegorz Żurek, kierownik ds. sanktuarium. W grę wchodzi nawet zjedzenie posiłku dzięki otwartej restauracji. Można też przespacerować się dróżkami Kalwarii Krzeszowskiej. W podziemiach wyświetlane są dwa filmy. Pierwszy to inscenizacja pogrzebu cystersa, drugi – historia cudownej ikony. – Dzięki temu mury ożyły, ponieważ można tu zobaczyć coś więcej. Odwiedziny cieszą się sporym zainteresowaniem. Wiele osób przyjeżdża zwiedzić tylko podziemia – mówi kierownik. Mimo poszerzenia trasy, nadal nie można zwiedzać ostatniego wielkiego odkrycia, a mianowicie prawdopodobnej studni z legendy o umiejscowieniu opactwa przez księcia Bolesława. Stara studnia ma zostać wpisana w rejestr zabytków. Dopiero później będzie można starać się o pieniądze na jej remont i udostępnienie turystom. Podobnie rzecz ma się z barokowym zegarem na jednej z wież bazyliki. Takich kompletnych barokowych mechanizmów nie można już praktycznie zobaczyć.

Kolorowe nutki

Krzeszowskie sanktuarium od kilku lat proponuje zwiedzającym również muzyczną ucztę duchową. Do 4 września będą się odbywały dwa koncerty organowe w bazylice mniejszej. Pierwszy o godz. 11, drugi o godz. 13. Po obu będzie można zwiedzić ogromne krzeszowskie organy. Godzinę rozpoczęcia drugiego koncertu zmieniono, bo organista musi zdążyć na godz. 15 do klasztoru w czeskim Broumovie. Trwają obecnie zabiegi, by do Krzeszowa, który jest stacją w ramach trasy turystyczno-pielgrzymkowej Via Sacra, dołączył klasztor Broumov,a przez to stacja stała się stacją podwójną. Już teraz widać znaczny napływ turystów czeskich w Krzeszowie i polskich w Broumovie. Do dzisiaj w kościele św. Józefa stoją organy pożyczone z tamtego klasztoru na konsekrację świątyni kilka wieków temu. W kościele św. Józefa również będą koncerty, lecz tylko w soboty o godz. 19.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama