Nowy numer 28/2018 Archiwum

Po ludzku trzeba tracić

Ksiądz Przemysław Superson o tym, co przyciągnęło do Legnicy młodych pielgrzymów z różnych stron świata, i czy Legnica stanie się centrum młodego Kościoła.

Jędrzej Rams: Do kiedy można zgłaszać się do biura diecezjalnego na wyjazd do Krakowa?

Ks. Przemysław Superson: Grupy zorganizowane mają termin do 31 maja, chociaż to prawda, że biuro ogólnopolskie zamyka zapisy miesiąc później. My jednak musimy wiedzieć już na początku czerwca, ile będzie grup i mniej więcej ile osób w nich pojedzie. Ciągle, oczywiście, będą trwały zapisy osób indywidualnych. Wiedza na temat grup jest potrzebna, bo organizujemy wyjazd dla całej diecezji z Legnicy. I tutaj przy okazji zapraszam jeszcze tych, którzy wahają się, czy pojechać na ŚDM do Krakowa. Będzie podstawiony pociąg i będzie można zabrać się z nami w ramach akcji „Pojedź za dychę do Krakowa”. Bilet będzie kosztował właśnie 10 zł.

Koszty są największą barierą dla młodych?

Myślę, że na pewno sporą, ale nie najważniejszą. Te zawsze można jakoś uzbierać. Najwięcej pytań otrzymuję na temat bezpieczeństwa. Czy to podczas pobytu w Krakowie czy na samej Eucharystii z papieżem. I wcale nie jest tak, jak piszą to niektóre media. Trwają prace melioracyjne, przenoszone są słupy energetyczne, pole będzie zabezpieczone przez służby. Niedawno była komisja z Watykanu, która oceniała miejsce spotkania z papieżem jako najlepszą lokalizację z możliwych! My sami tu, w diecezji legnickiej, mamy spotkania z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Są monitowani uczestnicy spoza Polski, są nam znani wolontariusze. Wszystko jest zabezpieczone. Pojawiają się co rusz ludzie, którzy wpłacają pieniądze do biura organizacyjnego, bo sami nie mogą jechać, ale chcą pomóc pojechać osobom młodym. Poza tym na duszpasterstwie młodzieży zawsze po ludzku trzeba tracić czy to czas, czy pieniądze. Oni są jak inwestycja, która na pewno się zwróci.

Jak będzie wyglądało przyjęcie pielgrzymów ze świata w ramach Dni w Diecezjach?

Dostaliśmy dokument z Krakowa, że do naszej diecezji przyjedzie około 500 pielgrzymów. Będziemy ich przyjmować tylko w Legnicy. Campusem pomocniczym będzie Bolesławiec. Większość będzie stanowiła grupa ze Stanów Zjednoczonych. Co ciekawe, oni do końca nie wiedzieli, którą diecezję w Polsce wybrać na pobyt w ramach Dni w Diecezjach. Jak sami napisali, przekonało ich ogłoszenie wydarzenia o znamionach cudu eucharystycznego, do którego doszło w legnickim sanktuarium św. Jacka. Pojawią się też u nas Francuzi oraz Niemcy. Wstępnie zgłosili się też dwaj Koreańczycy. Kilka grup ma przyjechać do Legnickiego Pola. Tam ma być miejsce spotkania grup neokatechumenalnych. Przyjadą też Rosjanie z Archangielska. Ich pobyt jest możliwy dzięki akcji „Bilet dla Brata”. Było sporo osób, które systematycznie wpłacały na nasze konto niewielkie sumy pieniędzy. Dzięki temu uzbierała się całkiem pokaźna kwota, która pozwoliła zapewnić pobyt i przelot dla tych Rosjan. To było konkretne dzieło miłosierdzia.

Czyli Legnica stanie się centrum młodego Kościoła na kilka dni?

Tak i nie. Tak, ponieważ do tych kilkuset osób dojdą wolontariusze, a tych mamy około 600. Wszyscy oni zjadą do Legnicy i tutaj będą przeżywać swoiste rekolekcje. Będą się modlić, mieszkać u rodzin. A nie, ponieważ nie będziemy tylko w Legnicy, ale w planie znalazły się całodniowe wyjazdy m.in. do Krzeszowa czy do Wrocławia na metropolitalne spotkanie na stadionie. Będziemy więc pozytywnie „promieniować”. Każdy, kto czuje się młodo, będzie mógł wziąć udział np. w spotkaniu w Krzeszowie czy na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Z tym że to drugie wydarzenie będzie dla bezpieczeństwa biletowane i po bilety trzeba się zgłosić do naszego biura diecezjalnego.

Za nami dwa lata przygotowań. Jak Ksiądz widzi ten czas? Co później?

Wiele osób ujawniło swoje talenty. Zaangażowało się w życie Kościoła. Powstały campusy, które nie czekały na to, co „każą im zrobić z Legnicy”, ale same aktywizowały miejscową młodzież. Okazało się, że młodzież jest w Kościele. Sam patrzę na campus w Legnicy i tutejszą setkę wolontariuszy, i widzę, że zainteresowanie Kościołem i ŚDM da im na pewno wielką radość bycia chrześcijaninem. Będą rozpaleni entuzjazmem, by coś dalej robić. To ich przemieni i wierzę, że będą chcieli tę radość wprowadzać do rodzin i parafii. Może campusy pozostaną jako ośrodki i nadal będą odgrywać ważną rolę duszpasterską?

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma