Nowy numer 44/2020 Archiwum

Historia nie jest czarno-biała

– Jedni gloryfikują patriotów, inni ich demonizują. A tu potrzebny jest balans – mówi Kacper Leszczyński.

Mają po kilkanaście lat, wszyscy są uczniami I Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie. Wspólnie opracowali projekt „Po prostu patriotyzm”. Na pomysł wpadły pierwszoklasistki: Emilia i Urszula Mroczko oraz Magdalena Dusza. Chodziło o wzięcie udziału w ogólnopolskiej olimpiadzie „Zwolnieni z teorii”, która w założeniu ma służyć m.in. „rozwojowi umiejętności zarządzania aktywnością społeczną”. Na dowolnej płaszczyźnie.

Dziewczyny postanowiły, że będzie to pamięć historyczna. Udało im się namówić innych. Było to o tyle proste, że prawie wszyscy należą do 74. Drużyny „Szaniec” im. Batalionu „Zośka” Związku Harcerstwa Polskiego. Postanowili wieczornicami patriotycznymi celebrować rocznice ważnych wydarzeń historycznych. – Pomógł sukces pierwszej inscenizacji z okazji 11 Listopada. Wtedy trzeba się było zastanowić, czy tego nie pociągnąć – opowiada Kacper Leszczyński z III klasy matematyczno-fizycznej. Pociągnęli. Zbliżał się 1 marca, Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Wtedy powstało przedstawienie „Gloria victis” („Chwała zwyciężonym”). – Można powiedzieć, że nasza działalność sceniczna ma trafiać głównie do młodzieży szkół średnich, która niekoniecznie jest zainteresowana historią – mówi Mateusz Stafiniak. Ich spektakl powstał na podstawie książek, artykułów, spektakli teatru telewizji (m.in. „Inka 1946”). Kacper Leszczyński uważa, że etos powstańców warszawskich czy żołnierzy wyklętych jest dziś wykorzystywany w polityce. – A historia nie jest czarno-biała – mówi. – Jedni gloryfikują patriotów, inni ich demonizują. A tu potrzebny jest balans, obiektywne spojrzenie. W naszym przedstawieniu składamy hołd postawie i ofierze żołnierzy niezłomnych, ale także mówimy o niejasnych czy wstydliwych epizodach z ich walki, jak napady na sklepy – wyjaśnia K. Leszczyński, który razem z Mateuszem Stafiniakiem jest autorem scenariusza do „Gloria victis”. – Przystępując do olimpiady, postawiliśmy na patriotyzm nie tylko ze względu na nasze zainteresowania, ale także z potrzeby mówienia o sprawach przez wiele lat wymazywanych z dyskursu publicznego – wyjaśnia Emilia Mroczko. To wymagało szerszego podejścia do tematu. Dlatego w projekcie „Po prostu patriotyzm” znalazły się nie tylko inscenizacje o żołnierzach podziemia, ale także prelekcje (m.in. ks. Marcina Werczyńskiego z parafii na wrocławskiej Klecinie, kapelana VI Wrocławskiego Szczepu SHK „Zwisza”), wystawy („Moja mała ojczyzna”), spotkania z Sybirakami czy konkursy literackie. Na spotkaniach przypominane są także dzieje 6. Pułku Ułanów Kaniowskich (członkowie grup rekonstrukcyjnych w mundurach z epoki). Pierwsze odsłony projektu odbyły się w chocianowskich szkołach – podstawowej i gimnazjum. To ostatnie spotkanie, zorganizowane w Chocianowskim Ośrodku Kultury, podobnie jak dwa poprzednie zapełniło salę. W projekt zaangażował się m.in. samorząd chocianowski, Związek Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, organizacje społeczne i ekologiczne, szkoły oraz miejscowe nadleśnictwo.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama