Nowy numer 44/2020 Archiwum

Modlitwy nigdy za wiele

W naszej diecezji są trzy kościoły pw. Bożego Miłosierdzia i jedna wspólnota czcząca święto ustanowione na życzenie samego Jezusa.

Parafie w Jaworze, Jeleniej Górze-Cieplicach i Jeleniej Górze-Jagniątkowie to wspólnoty, w których prawda przekazana przez św. s. Faustynę jest pielęgnowana przez wszelkie inicjatywy i przedsięwzięcia modlitewne.

Wspólnotą, która bez reszty oddana jest adorowaniu największego z Boskich przymiotów, jest Wieczernik Miłosierdzia Bożego. Jego wspólnoty, rozsiane po całej Polsce, w większości inspirowane są działalnością pallotynów. Wieczernik działa także w diecezji legnickiej, choć nie ma tu ich klasztorów. Jego geneza sięga 2010 r., kiedy w Białej pod Chojnowem proboszczował jeszcze śp. ks. Krzysztof Bojko. O zgodę na założenie wspólnoty poprosił go wtedy Czesław Dul. – „Modlitwy nigdy za wiele” – odpowiedział mi – wspomina inicjator. Wieczernik Miłosierdzia Bożego w Białej jest jedyną taką wspólnotą w diecezji. – Chciałbym, oczywiście, żeby to się zmieniło, ale na razie jesteśmy tylko my. Na razie – akcentuje pan Czesław. Do wspólnoty należy ok. 40 osób. Choć ta liczba w każdej chwili może wzrosnąć. – Nie jesteśmy grupą zamkniętą. Na naszych spotkaniach, na adoracji Najświętszego Sakramentu, spotykamy także osoby spoza wspólnoty. Bardzo nas to cieszy – mówi Czesław Dul. Właśnie adoracji Pana Jezusa poświęcili najwięcej uwagi i czasu. To nasz charyzmat – mówią. Spotkania modlitewne odbywają się tu w każdą pierwszą niedzielę miesiąca o 15.00, godzinie śmierci Chrystusa na krzyżu. Po nich odbywają się najczęściej spotkania formacyjne prowadzone przez ks. Tomasza Aszurkiewicza, obecnego proboszcza parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Białej. Od chwili objęcia parafii przez ks. Tomasza formacja w Wieczerniku przybrała wyraźnie biblijny charakter, bo nowy proboszcz to z wykształcenia biblista. Co trzy miesiące, lub częściej, członkowie wspólnoty adorują Najświętszy Sakrament przez całą noc. Co roku kilka osób z Wieczernika w Białej wybiera się na ogólnopolskie spotkania członków tej wspólnoty. Jedno odbywa się wiosną w Łagiewnikach, drugie – jesienią na Jasnej Górze. – W tym roku pojedziemy kilkudziesięcioosobową grupą do Łagiewnik w sobotę 9 kwietnia. Będzie to tydzień po święcie Miłosierdzia Bożego – mówi C. Dul. Wieczernik w Białej był swego czasu jedyną taką formacją modlitewną formalnie zatwierdzoną przez biskupa. – Wynikało to z tego, że pozostałe wspólnoty „wieczernikowe” działały przy parafiach ojców pallotynów. U nas nie ma tego zgromadzenia, więc chcieliśmy, żeby oficjalnie potwierdził je nasz ordynariusz – wyjaśnia Czesław Dul. Z pallotynami mają jednak stały kontakt. Najczęściej są to ojcowie z niedalekiego Wałbrzycha albo Świętej Katarzyny. – Być może w przyszłości doczekamy się pallotynów lub pallotynek w naszej diecezji. Wtedy ruch mógłby się rozrosnąć – uważa pan Czesław. – Działalność naszej wspólnoty odczytuję jako odpowiedź na wezwanie Jana Pawła II, który w 2002 r. w Łagiewnikach powiedział, że dzięki św. Faustynie miłosierdzie Boże na ziemiach polskich jest iskrą, która zapali świat na powtórne przyjście Jezusa. Robimy to, co każdy chrześcijanin powinien robić – czytamy Pismo Święte, ado- rujemy Najświętszy Sakrament, czcimy Pana Jezusa – uważa ks. Tomasz Aszurkiewicz. Niedziela Miłosierdzia Bożego jest dla członków Wieczernika wydarzeniem, na które czekają równie niecierpliwie jak na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. – To kumulacja naszych całorocznych działań – mówi Czesław Dul. Pierwszy Wieczernik Miłosierdzia Bożego powstał w 1985 r. w Częstochowie, w tzw. Dolinie Miłosierdzia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama