Nowy numer 42/2020 Archiwum

Lubański świadek męki Chrystusa

Jest jeszcze jedno, piąte miejsce w diecezji legnickiej, gdzie można zobaczyć fragment relikwii Krzyża Świętego.

Relikwie Krzyża Świętego nazywane są czasami najważniejszymi relikwiami świata. W naszej diecezji jest aż pięć takich fragmentów-świadków. Są one czczone w bazylikach mniejszych w Legnickim Polu oraz Bolesławcu, sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego w Jeleniej Górze, parafii Wniebowzięcia NMP w Wojcieszowie oraz parafii pw. Trójcy Świętej w Lubaniu.

– Wiemy tylko tyle, że mamy relikwiarz i że w środku znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Nie mamy jednak żadnego opracowania naukowego na ten temat – mówi proboszcz ks. Jan Lombarski, proboszcz lubańskiej parafii. Historycy nie zbadali do tej pory, kiedy i dlaczego pojawiły się one w Lubaniu. Relikwiarz jest barokowy, a neogotycka świątynia właśnie świętowała 150. rocznicę powstania. Jedna z hipotez mówi o tym, że stanowiły one wyposażenie dawnego kościoła parafialnego Świętej Trójcy, po którym zachowała się jedynie wieża dzwonnicza na placu Lompy. Spłonął on w połowie XVIII wieku. Wiele z uratowanych wówczas elementów ruchomego wyposażenia świątyni zostało zdeponowanych w magazynach i kaplicy dawnego domu sióstr magdalenek. Najprawdopodobniej po konsekracji nowej świątyni w 1861 r. relikwiarz powrócił do świątyni farnej miasta. Gdy się zastanowić nad fenomenem aż pięciu takich relikwii na naszej ziemi, nie przychodzi żadne inne wytłumaczenie jak to, że bogactwo wcale nie musi utrudniać wstępu do nieba. Lubań był jednym z siedmiu najważniejszych miast Łużyc i miastem-bramą na Śląsk. Rejon ten przez swoje bogactwo był perłą w koronie wszystkich królestw środkowej Europy: Czechów, Polaków, Niemców, Austriaków. Od niepamiętnych czasów krzyżowały się tutaj szlaki handlowe. Tutaj pojawiały się jako pierwsze na polskich ziemiach nowinki techniczne czy kulturowe. Dość wspomnieć o cystersach czy franciszkanach, którzy swoje pierwsze klasztory zakładali właśnie na Dolnym Śląsku. Wraz siłą gospodarczą tego regionu kwitła zasobność zakonów i klasztorów. To ich pobożność, zasobność, pewnie też i dobre kontakty z Watykanem, a także szeroka działalność ewangelizacyjna były argumentami na otrzymanie takich relikwii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama