GN 3/2021 Archiwum

Pochowani w mundurach

– Kultywowanie u nas tej pamięci może się wydać osobliwe, bo przecież jesteśmy poza Wielkopolską... – mówią krewni uczestników jedynego wygranego zrywu.

Kilka dni po Bożym Narodzeniu z okazji 97. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego na cmentarzu komunalnym w Legnicy spotkały się osoby ciągle pamiętające o jego uczestnikach, których bieg historii rzucił po II wojnie światowej do grodu nad Kaczawą. Przyjmuje się, że mogło być ich tutaj nawet około 40.


Od samego powstania minął prawie wiek, nic dziwnego więc, że wszyscy ci bohaterowie znaleźli już miejsce wiecznego odpoczynku na legnickiej nekropolii. Stąd też i pamięć o ich czynie jest połączona z modlitwą za ich dusze. – Niektórzy chcieli nawet, by pochować ich w mundurach z powstania wielkopolskiego. O, chociażby tutaj spoczywający Jan Patera – mówił Czesław Kowalak, prezes Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego.
Podczas skromnej uroczystości obecni byli potomkowie powstańców. – Kiedy wybuchła II wojna światowa, tata musiał uciekać z Gniezna. Ukrywał się pod zmienionym nazwiskiem w Krakowie. I ja właśnie pod zmienionym nazwiskiem i na wygnaniu się urodziłem. Po wojnie trafiliśmy na Dolny Śląsk. Tata bardzo przeżywał powstanie. Stracił w nim kolegów. Dzięki towarzystwu miał z kim rozmawiać, wspominać tamte wydarzenia. W domu bardzo często o tym opowiadał – wspomina Romuald Romanowski, syn Józefa Romanowskiego.
W Legnicy pamięć o powstaniu przez całe lata była żywa. Już w 1968 roku nadano imię Powstańców Wielkopolskich Szkole Podstawowej nr 1. Ich imię nosi też jeden z najważniejszych dla miasta skwerów, ten znajdujący się tuż przy Rynku i legnickiej katedrze. Stanisław Misiek, jeden z byłych powstańców, zżył się z Legnicą i tak ofiarnie dla niej pracował, że otrzymał tytuł Honorowego Obywatela. – W Legnicy jest bardzo przyjazny klimat dla pielęgnowania tradycji, ale fakt, jest nas coraz mniej – mówi Czesław Kowalak. W tym roku na cmentarzu pojawiło się bowiem tylko około 20 osób. Połowę z tego stanowili członkowie rodzin powstańców, a drugą dzieci z „jedynki” z wychowawcami.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama