Zamiast efektownych, ale pustych jak mydlana bańka zapożyczeń kulturowych, proponuje historie niewymyślone. Lokalne, ale o ciężarze gatunkowym jak z najgłośniejszych powieści płaszcza i szpady. Takie, które biorą swój rodowód z 800-letnich dziejów tutejszych miejscowości. Uparcie dowodzi, że prawdziwa historia leży u naszych stóp. Mariusz Łesiuk właśnie odnalazł kolejny dowód na to, że archeologia nie musi być nudna. Przez wiele lat... po nim chodził.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








