Nowy numer 47/2020 Archiwum

Zakon bez paszportów

– Otrzymałem zadanie stworzenia struktur Zakonu na Dolnym Śląsku – mówi Michał Wodzicki, kawaler maltański, współorganizator wigilii dla rodzin, podopiecznych ośrodków pomocy społecznej.

Na początek potrzebni będą do tego wolontariusze. – Będziemy poszukiwali osób, które chciałyby część swojego wolnego czasu poświęcić pomocy innym – powiedział M. Wodzicki. Aby zostać kawalerem maltańskim, potrzebna jest jednak długa, trudna droga. Do zakonu nie można przyjść samemu. Trzeba być zaproszonym przez innych jego członków.

– Każdy pretendent musi później przejść długi proces, który może zakończyć się zatwierdzeniem kandydatury przez władze Zakonu w Rzymie – wyjaśnia. Mimo że Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego zwany Rodyjskim i Maltańskim od 15 lat organizuje wigilie maltańskie w całym kraju (w tym roku zaplanowano 27 takich spotkań), nigdy jeszcze taka wigilia nie odbyła się w diecezji legnickiej. Po raz pierwszy doszło do niej w Sobieszowie. Zakon Rycerzy Maltańskich zorganizował tam wigilijne spotkanie opłatkowe. Skorzystało z niego ok. 90 osób, na co dzień podopiecznych ośrodków pomocy społecznej w Jeleniej Górze oraz Podgórzynie. Wacław Dzida, właściciel pałacu, do którego zaproszono wszystkich gości, przyznaje, że to on zaproponował Zakonowi Maltańskiemu swój pałac na miejsce wigilii maltańskiej. – Zakon szukał miejsca na takie spotkanie. Mając już wcześniej kontakt z kilkoma kawalerami maltańskimi poprzez wspólnie akcje charytatywne, bez wahania zgodziłem się na to spotkanie – opowiada W. Dzida. Gościem wigilii joannickiej był także bp Zbigniew Kiernikowski. Jak wyjaśnia Michał Wodzicki, zakon zawsze dba o to, aby gościem takich spotkań był ordynariusz miejsca. – Wspólnie z właścicielem pałacu byliśmy we wrześniu w Legnicy z zaproszeniem dla księdza biskupa. Zgodził się bardzo chętnie, z czego ogromnie się cieszymy – mówi. Biskup Zbigniew Kiernikowski złożył wszystkim obecnym życzenia bożonarodzeniowe. – Podczas wigilii składamy sobie życzenia, aby to przyjście Pana, Jezusa Chrystusa, Boga, który się wciela w historię ludzką, było dla każdego z nas przeżyciem osobistym, otwierającym dla niego perspektywę życia, które przekracza wszystkie ludzkie progi – powiedział. W diecezji legnickiej nie istnieje jeszcze żadna komórka Zakonu Kawalerów Maltańskich. Michał Wodzicki uważa, że należy to jak najszybciej naprawić. – Nie wiem, z jakich powodów Dolny Śląsk jest taką białą plamą na naszej mapie, bo jesteśmy bardzo aktywni w innych regionach Polski – mówi i dodaje, że to się wkrótce zmieni. – Jako że moja żona pochodzi z Wrocławia i że razem prowadzimy gospodarstwo na Opolszczyźnie, zakon oddelegował mnie, abym spróbował zbudować jego struktury na Dolnym Śląsku – poinformował joannita. Zakon Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego to katolicki zakon rycerski wywodzący się bezpośrednio ze średniowiecznych bractw i zakonów rycerskich, które powstały na Bliskim Wschodzie na fali wypraw krzyżowych. Zakon jest podmiotem prawa międzynarodowego i jako taki uznawany jest przez 122 państwa na świecie, posiadając w nich swoje przedstawicielstwa dyplomatyczne (m. in. w Polsce). Jednak, jak zapewnia Michał Wodzicki, kawalerowie zakonu nie mają podwójnych obywatelstw. – Nie, nie mamy swoich paszportów – śmieje się joannita. Zwrócił za to uwagę na pewną ciekawostkę. – Dzięki temu, że zakon ma swoją siedzibę w Rzymie, jest to jedyne miasto na świecie, gdzie z jednego miejsca możemy zobaczyć jednocześnie trzy stolice: Włoch, Państwa Watykańskiego oraz Zakonu Maltańskiego – informuje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama