Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Serwis internetowy Gościa Legnickiego

Legnicki

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O Diecezji
    • KURIA
    • BISKUPI
    • PARAFIE
    • HISTORIA DIECEZJI

Najnowsze Wydania

  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
  • GN 15/2026
    GN 15/2026 Dokument:(9662601,Widziałem lwa i kipiące życie)
  • GN14/2026
    GN14/2026 Dokument:(9651710,Nasz piękny chrześcijański ekskluzywizm)
  • GN 13/2026
    GN 13/2026 Dokument:(9641462,Bój chwalebny, niezrównana walka)
  • GN 12/2026
    GN 12/2026 Dokument:(9630833,Nad wodą i pod wodą)
legnica.gosc.pl → Wiadomości z diecezji legnickiej → Credo w rapsach w budowlance

Credo w rapsach w budowlance przejdź do galerii

Do młodych ze świadectwem przyjechał ksiądz-raper i dziewczyny z przeszłością.

 
Ks. Jakub Bartczak przyznaje, że rapowanie które kocha, jest tylko pretekstem, by mówić o Bogu Jędrzej Rams /Foto Gość

Jedną z odsłon XIX edycji Bolesławieckich Dni Kultury Chrześcijańskiej była wizyta w Zespole Szkół Budowlanych ks. Jakuba Bartczaka, słynnego rapującego księdza. Przyjechał tam z grupą ewangelizacyjną .

- To próba ewangelizowania, głoszenia świadectwo przez ludzi, którzy coś w życiu przeszli i chcą się tym podzielić przed Bożym Narodzeniem, w okresie Adwentu. Dają świadectwo, że warto i że można coś w życiu zmienić, ale tylko z Bogiem. Dni Kultury odbywają się najczęściej w kościołach, dokąd przychodzą osoby, które i tak zazwyczaj do niego chodzą. W tym roku próbujemy wejść z takim chrześcijańskim przesłaniem do szkół - mówi ks. Artur Kotrys, wikariusz parafii pw. Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja.

Aula w "budowlance" wypełniła się po brzegi uczniami poszczególnych techników Zespołu. Początkowo z widocznym skrępowaniem, ale po chwili z wyraźnym zainteresowaniem śledzili każdy ruch i słuchali każdego słowa prelegentów.

- Każdy z nas jest zaproszony, by poznać Boga. Kiedy trafiłem do pierwszej parafii, otrzymałem do prowadzenia grupę starszych osób. Bardzo mi się to spodobało, bo po pierwsze zawsze miałem przez nich zrobione kanapki, a po drugie zobaczyłem, że starsze osoby przychodzą do kościoła nie po to, by plotkować, ale po to by się modlić. Osoby starsze bardziej starają się szukać i poznać Boga niż osoby młodsze, bo one już w życiu coś już przeżyły. One wiedzą, że życie ma swoje trudne chwile. Starsi ludzie są dojrzalsi, a to właśnie dojrzałości potrzeba, by szukać i odkrywać Boga. Wy też możecie być dojrzali, by Go szukać, bo tu nie o wiek chodzi, lecz o dorosłość duchową - mówił ks. Jakub Bartczak.

Na potwierdzenie tych słów swoją historię życia opowiedziała Ola z Krakowa. Dziewczyna przyjechała do stolicy Małopolski, by uczyć się w liceum plastycznym.

Bardzo szybko trafiła do towarzystwa, w którym najważniejsze były pieniądze i dobra zabawa. Ukończyła liceum plastyczne, rozpoczęła studia i poczuła, że "złapała Pana Boga za nogi".

Związała się ze środowiskiem, które czerpało zyski z handlu i produkcji narkotyków. Po początkowym zachwycie pieniędzmi, zabawą i beztroską zaczęła popadać w depresję, uzależnienie i samotność.

Gdy już nie miała sił wstawać rano, gdy już nic jej nie cieszyło, gdy straciła sens życia, okazało się, że mafia z Holandii z którą utrzymywali kontakty i robili interesy, zaczęła się rozpadać. Rozpadł się też jej związek z chłopakiem, straciła dostęp do narkotyków, w międzyczasie rzuciła studia.

- Nie miałam za co żyć. Nie miałam przyjaciół. Byłam "na głodzie" narkotykowym. Wsiadłam więc do tramwaju i pojechałam w miasto. Wysiadłam na przystanku i weszłam do pobliskiego kościoła. Wyspowiadałam się. Ale nie dawało mi to spokoju. Zadzwoniłam do mojego nauczyciela z gimnazjum, który nigdy mnie nie potępiał. Opowiedziałam mu o tym, co się ze mną dzieje. On wysłuchał mnie i na pożegnanie powiedział, że się za mnie pomodli. Pomyślałam: "Pomodli?! Co mi to da?". Wróciłam do domu. Zaczęłam się sama modlić i usłyszałam wówczas głos Jezusa, który pytał mnie, czy chcę Mu powierzyć życie. Odpowiedziałam, że tak. Poprowadził mnie w modlitwie, uwielbiałam Go w sercu. Rano wstałam i spisałam całe to wewnętrzne spotkanie z Jezusem. Pojechałam do mojego nauczyciela. Byłam przekonana, że gdy przeczyta to, co napisałam, stwierdzi, że dostałam pomylenia zmysłów. Ale on przeczytał, pokiwał głową i powiedział: "Nareszcie. Sześć lat na to czekałem". A ja: "Na co?!". Ten nauczyciel był w grupie chrześcijańskiej i od sześciu lat regularnie się za mnie modlili. W ten wieczór, po moim telefonie wszyscy się za mnie zaczęli modlić. Przypadek? Na koniec rozmowy nauczyciel położył na mnie ręce i zaczął się modlić w różnych językach. Poszłam do domu, a gdy rano wstałam, po raz pierwszy od kilku lat nie miałam ochoty zapalić jointa, ani wziąć żadnej używki. Po jednej modlitwie! Opowiadam wam moją historię, by powiedzieć, że Bóg nigdy z was nie rezygnuje, nawet gdy nam się wydaje, że to nasz plan jest dla nas najlepszy w życiu. Ja też tak myślałam, lecz okazało się, że wiedzie on ku mojemu upadkowi. To Bóg ma dla mnie i dla was najlepszy plan na nasze życie - opowiadała Ola.

Świadectwa poszczególnych osób były uzupełniane utworami ks. Jakuba, które wykonywał je, zapraszając do udziału zebraną młodzież.

« ‹ 1 › »
Rapsy o Bogu

Foto Gość DODANE 10.12.2015

Rapsy o Bogu

Jedną z odsłon XIX edycji Bolesławieckich Dni Kultury Chrześcijańskiej była wizyta w Zespole Szkół Budowlanych ks. Jakuba Bartczaka, słynnego rapującego księdza. Kapłan przyjechał z grupą ewangelizacyjną, by pokazywać ​młodym, jak może wyglądać pozytywna odpowiedź na Bożą propozycję życia dla każdego chrześcijanina. Zdjęcia: Jędrzej Rams /Foto Gość  
oceń artykuł Pobieranie..

Jędrzej Rams

|

GOSC.PL

publikacja 10.12.2015 19:19

0 FB Twitter
drukuj wyślij

Polecane w subskrypcji

  • Dlaczego wracają do Kościoła? O chrzcielnym fenomenie w krajach zlaicyzowanego Zachodu
    • Kościół
    • Tomasz Rowiński
    Dlaczego wracają do Kościoła? O chrzcielnym fenomenie w krajach zlaicyzowanego Zachodu
  • Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
    • Rozmowa
    • Franciszek Kucharczak
    Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
  • Włosi mają jeszcze gorzej… Czterokrotny mistrz świata nie zakwalifikował się na trzeci mundial z rzędu
    • Świat
    • Maciej Legutko
    Włosi mają jeszcze gorzej… Czterokrotny mistrz świata nie zakwalifikował się na trzeci mundial z rzędu
  • Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
    • Rozmowa
    • Szymon Babuchowski
    Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X