GN 24/2018 Archiwum

Gotyk znowu zachwyca

Parafrazując historyczne powiedzenie, ten ołtarz wart jest Mszy. Warto się temu arcydziełu przyjrzeć osobiście.

Wszystkie trzy kościoły tej niewielkiej parafii u podnóża Rudaw Janowickich są zabytkowe. W dodatku ten w Raszowie ukrywa oryginalne sarkofagi dawnych władców okolicy, rodziny von Schaffgotsch. Z kolei kościół parafialny pw. Wniebowzięcia NMP posiada przepiękny gotycki ołtarz główny. Datuje się go na rok 1525, jest to więc jeden z niewielu zachowanych bez zmian retabulów śląskich.

To ołtarz składający się z szafy głównej oraz dwóch par skrzydeł. Czyli jest to pentaptyk. Jeżeli już znajdziemy gdzieś w Polsce ołtarz gotycki, to jest to naj- częściej tryptyk, czyli taki skła- dający się z szafy głównej i tylko jednej pary skrzydeł. – Jest to dzieło bardzo, bardzo wysokiej klasy. Gotycki pen- taptyk tak naprawdę jest obiektem muzealnym i niejedno muzeum byłoby gotowe o taki obiekt się bić – śmieje się Maria Lelek, konserwator.

W zeszłym tygodniu zostały w nim na nowo zamontowane ostatnie elementy, które właśnie wróciły z konserwacji. Przywracanie go do pierwotnego blasku trwało ponad 3 lata.

W pierwszym etapie została przeprowadzona konserwacja skrzydeł bocznych z płaskorzeźbami świętych, m.in. św. Marii Magdaleny, św. Ambrożego, św. Mikołaja, św. Sebastiana. Główna scena ołtarza – Wniebowzięcie NMP – jest pełna dynamizmu, barw, emocji. Jest tutaj kilkanaście postaci, każda wielowymiarowa. Scena przedstawia uczucia poszczególnych apostołów. Szczegółowość dzieła podkreślają nawet barwy twarzy poszczególnych postaci. Najjaśniejsze mają Jezus, Maryja i aniołowie, a także apostoł stojący najbliżej Jezusa, ten z otwartą księgą, czyli najprawdopodobniej św. Jan, „umiłowany uczeń”.

W drugim roku na warsztat wzięto szafę główną i wieńczącą ją scenę Zwiastowania NMP. Teraz wróciły czwarte i piąte skrzydło, a także zrekonstruowane rzeźby z predelli. Ciekawostką jest, że o ile szafa główna przedsta- wia scenę Wniebowzięcia, to malowidła na skrzydłach pokazują sceny z Męczeństwa Jezusa. Na dodatek są one odwzorowaniem Małej Pasji autorstwa Albrechta Dürera!

Interesujące jest też to, że wspomniane rzeźby z predelli tak naprawdę nie wróciły do Pisarzowic. Oryginalne rzeźby zaginęły przed 25 laty. Pozostały po nich tylko niewyraźne zdjęcia. Przystępując do rekonstrukcji, posiłkowano się więc tylko nimi i wiedzą o średniowiecznych rzeźbach tego typu. Najpierw zostały zrobione modele w glinie. Po korektach konserwatorskich zostały zrobione odlewy gipsowe, a na samym końcu wyrzeźbione właściwe figury w drewnie lipowym.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma