GN 42/2020 Archiwum

Pierwsze tabernakulum

W Krzeszowie można oglądać figurę Matki Bożej, którą cystersi chowali po Bożym Narodzeniu i wystawiali z powrotem po Zwiastowaniu.

W krzeszowskim Domu Opata, czyli muzeum dawnego opactwa cystersów, w jednej z gablot można zobaczyć przepiękną barokową figurę Matki Bożej. Z powodu nietypowego przedstawiania i atrybutu, tj. widocznej ciąży, jest ona nazywana „Brzemienną”.

W sztuce chrześcijańskiej Maryja jest najczęściej ukazywana z Jezusem. Dobrym przykładem może być tutaj wizerunek Matki Bożej Łaskawej królującej w krzeszowskiej bazylice, która będąc w centralnym punkcie obrazu, ręką wskazuje jednak na trzymanego przez siebie Syna. Takie przedstawienie Matki Bożej nazywamy z języka greckiego hodegetrią, czyli przewodniczką do Jezusa.

Bardzo rzadko pojawiają się takie wizualizacje, na których Maryja byłaby sama. Tutaj tak naprawdę też nie jest sama, bo domyślamy się, że pod Jej sercem ukrywa się malutki Jezus. Stąd też św. Jan Paweł II w swojej ostatniej encyklice „O Eucharystii w życiu Kościoła” nazwał Maryję „pierwszym tabernakulum”.

Bardzo podobnym takim przedstawieniem jest obraz Matki Bożej z Guadalupe, której wspomnienie liturgiczne przypada 12 grudnia. Skąd taka figura w Krzeszowie? Oczywiście, nie ma przypadku. – Cała konstrukcja malowideł na sklepieniu nawy głównej bazyliki mniejszej przedstawia nam historię zbawienia. Namalowane motywy zaczerpnięto z Księgi Izajasza, gdzie wskazuje on na sześć przymiotów przyszłego Zbawiciela: przedziwny, prowadzący, Bóg, mocny, ojciec przyszłego narodu oraz książę pokoju. Malarz tworzący te malowidła otrzymał zadanie: namalować stosowną scenkę do każdego imienia. Stąd kult w cysterskim opactwie Emmanuela – małego Jezusa – mówi Mieczysław Gadzina, przewodnik po sanktuarium Matki Bożej Łaskawej. – Z kolei patrząc na główny ołtarz, widzimy w centrum Maryję. W prawej części transeptu mamy ołtarz z krzyżem z Wierzbnej, czyli tajemnicą śmierci Jezusa, a w lewej części transeptu ołtarz z tajemnicą Wcielenia, czyli malutkim Emmanuelem. Jego figurka wieńczy ołtarz, zaś tuż nad samym jego blatem znajduje się miejsce na figurę Matki Bożej Brzemiennej. Według opisów, cystersi chowali ją na okres liturgiczny Bożego Narodzenia, jako że przecież nie mógł stać obok siebie Jezus-Emmanuel i Matka Boża będąca wciąż brzemienną – mówi Mieczysław Gadzina, przewodnik po sanktuarium Matki Bożej Łaskawej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama