Nowy numer 28/2018 Archiwum

Intencja wieczysta

W liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Różańcowej s. Agnieszka Łoin z Wojcieszowa (diecezja legnicka) oraz s. Anna Halfar z Bytomia (diecezja gliwicka) złożyły swoje pierwsze śluby zakonne.

Rzecz miała miejsce w Domu Generalnym Zgromadzenia Sióstr św. Marii Magdaleny od Pokuty w Lubaniu. Ciągle trwa Rok Życia Konsekrowanego, a same magdalenki trwają w triduum przed 800. rocznicą sprowadzenia ich do Polski. – Czekają je jeszcze kolejne śluby czasowe, zanim złożą już te wieczyste. Będzie to dla nich czas zgłębienia charyzmatu zgromadzenia, umacniania powołania i podejmowania posługi apostolskiej zgodnej z misją magdalenek od pokuty. Od ślubów mają pełnię udziału w dobrach duchowych zgromadzenia, czyli w tym, co jest najważniejsze – mówi s. Iwona Hałamuszka, wikaria generalna zgromadzenia.

Siostrze Agnieszce na kilka chwil przed Eucharystią, podczas której miała złożyć śluby, towarzyszyły spore emocje. – Jest zdenerwowanie. Ale to czynnik ludzki. Bardzo na te śluby czekałam. Miłość do Chrystusa towarzyszy mi od samego początku rozeznawania powołania. Wiedziałam, że poprzez zaślubiny moja relacja z Jezusem będzie wyjątkowa. To są przecież zaślubiny z Oblubieńcem mojej duszy – mówiła z uśmiechem s. Agnieszka.

Z kolei s. Anna Halfar z Bytomia do ślubów podchodziła jak do zakończenia pewnego długiego, ale bardzo pięknego okresu odkrywania miłości do Jezusa. – To była długa droga, ale prosty wybór. Siostry św. Marii Magdaleny od Pokuty znalazłam przez internet. Pracowałam wówczas za granicą, gdzie wyjechałam i za pracą, i w poszukiwaniu sensu życia. Wzięłam tam udział w rekolekcjach, podczas których otrzymałam pewność, że to moje życie ma być życiem konsekrowanym. Po rekolekcjach czułam też w sobie mocne wezwanie do czczenia Serca Jezusowego. Wpisałam więc w wyszukiwarkę internetową hasło „zadośćuczynienie Sercu Pana Jezusa za grzechy”. No i wyskoczyła mi strona sióstr magdalenek. Napisałam e-mail. Siostry od razu odpisały i zaprosiły do siebie. Wzięłam więc urlop i przyjechałam do Lubania. Spodobało mi się, więc wróciłam za granicę i dopięłam formalności związane z rozwiązaniem umowy o pracę. Po trzech miesiącach stałam znowu na progu domu w Lubaniu, z chęcią pozostania w zgromadzeniu – mówi s. Anna.

A kończąc rozmowę o ślubach, s. Anna podsumowuje uroczystość w prosty sposób. – To jest ogromne przeżycie i potwierdzenie, że przez ostatnie 4 lata robiłam wszystko, by na całe życie oddać się Jezusowi. To są pierwsze śluby, ale intencja jest wieczysta – cieszy się s. Anna Halfar.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma