Nowy numer 44/2020 Archiwum

Ma parę Józefina!

Z Wrocławia Głównego do Szklarskiej Poręby po raz kolejny wyruszył staromodny parowóz, wioząc zachwyconych turystów i miłośników dawnych kolei.

Skład o wdzięcznej nazwie „Liczyrzepa” opuścił stolicę Dolnego Śląska o świcie. Składał się z  lokomotywy spalinowej i sześciu ciężkich wagonów („a każdy z nich z żelaza, stali...”) – pięciu przedziałowych i jednego kawowego. Przez Jaworzynę Śląską, Wałbrzych i Jelenią Górę w południe „Liczyrzepa” dojechała do najwyżej położonej stacji kolejowej w Polsce, czyli Szklarskiej Poręby Górnej.

Tutaj do składu dołączyła sędziwa, ale pełna pary „Józefina” – ciuchcia z Wolsztyńskiej Parowozowni PKP Cargo. Czekał już na nią tłum gapiów i miłośników stylu retro przebranych i wyposażonych zgodnie z modą lat 30. ub.w. – Nie pierwszy raz biorę udział w tej zabawie – mówi Marek Sienkiewicz, miłośnik starych lokomotyw, znawca historii kolejnictwa i autor publikacji o starych dworcach kolejowych. – Zawsze jest to okazja do spotkania się w gronie osób, które urodziły się o pół wieku za późno – mówi ze śmiechem. Ze Szklarskiej Poręby „Józefina” pociągnęła skład pełną parą na wycieczkę w Sudety, wybierając tory w kierunku Piechowic. Stamtąd Józefina pognała do Legnicy, po drodze przejeżdżając po słynnym moście nad Bobrem w Bolesławcu. W Legnicy zakończyła swoją letnią eskapadę. Stąd wyruszy w kolejną trasę Magistralą Podsudecką przez Świdnicę do Nysy – już jako pociąg „Pierścień”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama