Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Żywy skansen

– Choć jesteśmy z miedziowego Lubina, czujemy, że to tu bije serce dolnośląskiego górnictwa – mówili Paulina i Jarosław Bielakowie.

Autentyczny spust surówki ze średniowiecznego pieca dymarkowego, odlewane na miejscu podkowy, warsztat kowalski i cała rzesza rzemieślników w historycznych strojach, z narzędziami z dawnych czasów – wszystko to w skansenie górniczo-hutniczym, założonym w 1999 r. w Leszczynie przez Złotoryjskie Towarzystwo Tradycji Górniczych.

Towarzystwo, złożone z entuzjastów górnictwa i byłych pracowników kopalni miedzi „Lena” oraz zakładów związanych ze Starym Zagłębiem Miedziowym, ma na swoim koncie już szesnaście takich niezwykłych spotkań. W programie każdego przypomina się o tradycjach górnictwa pod Złotoryją, sięgających średniowiecza. Dymarki Kaczawskie są więc znakomitą okazją, aby przekonać się, że górnictwo w naszej diecezji to nie tylko KGHM, choć miedziowy gigant od lat wspiera imprezę finansowo. – Celem naszych działań jest m.in. pielęgnowanie tradycji górniczych ziemi złotoryjskiej, zarówno tych sięgających wieków średnich, jak i tych odwołujących się do lat świetności kopalń miedzi „Lena” w Wilkowie, „Nowy Kościół” w Nowym Kościele i „Konrad” w Iwinach – wylicza Andrzej Kowalski, prezes stowarzyszenia. O tym wszystkim mają przypominać mieszkańcom regionu i turystom coroczne Dymarki Kaczawskie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma