Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Zamek, zbór i...

Od kilku miesięcy wierni kilku parafii społecznie pracują, by uratować niegdysiejszą świątynię w Jędrzychowie. Budynek, choć zrujnowany, należy do najciekawszych w Polsce.

Zabezpieczone wejścia, wykonana dokumentacja techniczna budynku i działki, prace na zewnątrz i wewnątrz konstrukcji, wycięte drzewa i krzaki – to tylko niektóre prace, jakie od listopada zeszłego roku prowadzone są przy poewangelickim zborze. Jak wyjaśnia ks. dr Mariusz Szymański, proboszcz w sąsiednim Sobinie, w akcję ratowania zabytku włączeni są przede wszystkim parafianie i lokalne firmy budowlane, które bezpłatnie wykonują prace zabezpieczające i porządkowe.

– Ale nie brakuje także wsparcia ze strony samorządu i konserwatora zabytków. To pomoc w załatwianiu formalności czy udzielaniu niezbędnych wskazówek w toku wykonywanych prac – tłumaczy.

Właścicielem zabytkowego budynku dawnego zboru jest parafia w Jędrzychowie, której tymczasowym administratorem (po śmierci dotychczasowego proboszcza) jest właśnie ks. dr Szymański z Sobina. Choć na razie nie ma sprecyzowanych planów co do przyszłości zabytku, wiadomo na pewno, że nie będzie służył celom sakralnym. – Parafia ma już swoją świątynię, obszerną jak na pięciuset mieszkańców – wyjaśnia ks. Szymański. – Może będzie służyła kulturze jako miejsce spotkań czy happeningów. Trudno o tym mówić na tak wczesnym etapie – dodaje. Nie wszystko uda się zrobić bezpłatnie. Dlatego mieszkańcy Sobina i Jędrzychowa chcą pisać wnioski o pieniądze unijne, do Ministerstwa Kultury oraz fundacji Polska Miedź.

Historia zboru w Jędrzychowie sięga XVIII w. Zbudowano go na miejscu średniowiecznego zamku. Architektura zboru jest niepowtarzalna i budzi zdumienie odwiedzających to miejsce osób. Po wojnie popadał w ruinę. Z krypt nieznani sprawcy powyrzucali trumny i zwłoki, drewno z wnętrza kradziono na opał. Dopiero na początku lat 90. ub.w. pozostałe szczątki ludzkie pochowano w zbiorowej mogile. 10 lat temu zbór zamierzał kupić młody mieszkaniec Berlina i przeznaczyć go na centrum spotkań polsko-niemieckich. Na za- miarach się skończyło. Obecne prace są częścią przemyślanej strategii i prawdopodobnie zakończą feralny dla zabytku okres. Podobny los był udziałem równie pięknego zboru w Żeliszowie k. Bolesławca, o czym pisaliśmy na łamach „Gościa Legnickiego”. Tamten zabytek ratuje fundacja z Warszawy.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma