Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Centralne spod ziemi

Jeśli prognozy geologów okażą się prawdą, za kilka lat Karpacz będzie mógł podgrzewać deptaki gorącą wodą z podziemnych źródeł.

Ciepła woda w gospodarstwach domowych po obniżonych kosztach, baseny termalne, a nawet podgrzewane chodniki – taki scenariusz marzy się władzom kurortu pod Śnieżką. Te marzenia to jednak wcale nie mrzonka. Wszystko wskazuje na to, że pod miastem są bogate zasoby wód termalnych, których temperatura, po wydobyciu na powierzchnię, miałaby kilkadziesiąt stopni Celsjusza. – Baseny termalne to oczywistość w takiej sytuacji. My jednak myślimy także o podgrzewaniu deptaka w centrum miasta. Spadłyby koszty odśnieżania miasta, a turyści mogliby dłużej przesiadywać w przykawiarnianych ogródkach – snuje plany Ryszard Rzepczyński, zastępca burmistrza Karpacza.

Wiadomo także, że woda, która pod ziemią może mieć nawet 140 stopni Celsjusza, mogłaby być wykorzystywana do produkcji energii elektrycznej. Do prowadzenia dalszych badań miasto zamierza powołać konsorcjum. W jego skład wejdą jeszcze Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie, Politechnika Wrocławska i Akademia Ekonomiczna we Wrocławiu. Połączone siły będą dążyć do zlokalizowania i przygotowania źródeł geotermalnych do wykorzystania w mieście. Choć władze kurortu interesowały się pozyskaniem taniej energii z głębi ziemi od lat, to dopiero teraz, z poparciem uczelni technicznych, projekt może ruszyć pełną parą. Nie bez znaczenia w podjęciu decyzji były stare opracowania geologiczne, poczynione jeszcze przed II wojną światową. – Wiemy z dokumentów archiwalnych, że w okolicy ośrodka „Mieszko” Niemcy prowadzili odwierty. Nie udało im się zagospodarować podziemnych źródeł, mimo że wyniki badań były bardzo obiecujące – mówi burmistrz Rzepczyński. To, czego nie udało się zrobić przed wojną, ma być dokończone teraz. Choć na pierwsze efekty badań prowadzonych przez konsorcjum trzeba będzie jeszcze zaczekać. Jak mówi burmistrz Rzepczyński – co najmniej do roku 2020. – To bardzo skomplikowana i żmudna praca. Poza tym trzeba się liczyć z kosztami. Szacujemy, że wstępne badania poszukiwawcze podziemnych źródeł mogą kosztować ok. 20 mln zł – mówi samorządowiec. Skąd konsorcjum weźmie taką kwotę? – Będziemy starali się pozyskać fundusze z rządowego programu „Generator Koncepcji Geologicznych” oraz z Unii Europejskiej – mówi. Szczegóły będą poddane pod dyskusję podczas zaplanowanego spotkania z mieszkańcami.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • byk z maja
    17.10.2014 21:11
    tylko czekam aż ekolodzy udowodnią iż nadmiarowe "podbieranie" ciepła ziemi zmienia układ Magmy a co za tym indzie zmienia się magnetyzm ziemi.

    Kiedyś też uważano że freon jest nieszkodliwy a teraz wiadomo że to on spowodował dziurę w atmosferze ochronnej ziemi.

    Jakoś się mi wydaje że z CIEPŁEM z ziemi może być jeszcze gorzej, bo zazwyczaj tam gdzie wsadzi ręce biznes i człowiek to cierpi NATURA a w efekcie CZŁOWIEK
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma