GN 42/2020 Archiwum

Wyszkolić sobie majstra

Volkswagen i Sitech od lat patronują klasie mechatroników w chocianowskim Zespole Szkół. Resort gospodarki chce, żeby takie działania podejmowały wszystkie firmy w specjalnych strefach.

Volkswagen Motor Polska (VWMP) przeniósł do naszego kraju niemiecki system edukacyjny, przygotowując sobie przyszłych pracowników już na etapie ich nauki w szkole. Gdy przed 13 laty niemiecki koncern budował fabrykę silników w Polkowicach, w Polsce nie był znany jeszcze ani zawód mechatronika, ani tzw. dualny system kształcenia. W 2003 r. VWMP we współpracy z VW Coaching rozpoczął proces kształcenia pierwszych mechatroników. Wtedy jeszcze nikt w Polsce nie wiedział, że to połączenie elektronika i mechanika kształconych w automatyce i pneumatyce. Wzorcem do działań był obowiązujący w Niemczech tzw. dualny system kształcenia. Zakłada on m.in., że uczniowie przygotowują się do zawodu równolegle w przedsiębiorstwach oraz szkołach zawodowych.

Takie porozumienie ze szkołą zawodową z pobliskiego Chocianowa VWMP utworzył już 11 lat temu. W ten sposób z sukcesem wprowadził na polski rynek pracy nowy zawód mechatronika. Nauka w takiej klasie trwa trzy lata. W tym czasie uczniowie pracują w kooperujących ze szkołą firmach i nabywają doświadczenie. Teorii pracy montera mechatronika uczą się w szkole. Praktyki odbywają najpierw w Centrum Kształcenia Praktycznego w Legnicy, a od drugiego roku nauki w Sitech. Młodzież z powiatu polkowickiego, która najpierw jeździła na praktyki do niemieckich ośrodków kształcenia zawodowego prowadzonych przez VWMP, teraz może na miejscu zdobywać kwalifikacje zawodowe, wymagane przez niemieckich pracodawców. A dzięki pionierskiej działalności firm z LSSE zawód mechatronika został oficjalnie wpisany do polskiego rejestru zawodów. Także towarzyszący całemu przedsięwzięciu dualny system kształcenia jest dziś wzorcem w nauczaniu zawodowym dla wielu firm w Polsce.

– Mechatronik to zawód bardzo pożądany na polskim rynku pracy – potwierdza Maciej Rojowski z Legnickiej SSE. – Wszyscy dotychczasowi absolwenci tego kierunku, którzy zdali pozytywnie egzamin, znaleźli zatrudnienie w VW Motor Polska – podkreśla. Karol Piskorz, kiedyś uczeń mechatroniki, dziś pracownik VWMP, został wyróżniony przez niemiecki koncern za wysokie kompetencje. Firma przyznaje tę nagrodę najlepszym na świecie absolwentom szkół zawodowych, z którymi współpracuje. Także kooperująca z Volkswagenem fabryka siedzeń samochodowych Sitech czerpie korzyści ze współpracy z kilkoma lokalnymi szkołami. Kształcenie nowych pracowników ruszyło tu w 2007 r. Do współpracy przystąpiły sąsiednie Volkswagen Motor Polska i Hörmann. – Potrzebujemy zarówno mechatroników z Chocianowa, jak i fachowców w innych zawodach. Dlatego od kilku lat współpracujemy z Dolnośląską Wyższą Szkołą Przedsiębiorczości i Techniki oraz głogowską państwową Wyższą Szkołą Zawodową – informuje Dorota Stefańska z Sitech.

Zatrudniając pracowników młodocianych, zarówno Volkswagen, jak i Sitech pracują na swoją przyszłość. Według raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości „Bilans kapitału ludzkiego” przedsiębiorcom brakuje ok. 610 tys. odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Tych należy szukać i zachęcić do współpracy jeszcze w szkołach. I tak w lutym tego roku kilkudziesięcioosobowa grupa młodych mechatroników z Chocianowa pojechała na targi samochodowe do Lipska. Zobaczyli najnowsze trendy w motoryzacji i dotknęli technologii przyszłości. Także te działania mają pomóc im być w przyszłości lepszymi pracownikami firm biorących udział w projekcie. Przykład Volkswagena, Sitech, Hörmanna i kilku innych firm inwestujących w swoje przyszłe kadry zainspirował do działania Ministerstwo Gospodarki. Wdrożone, w relatywnie krótkim czasie mogłyby one dać firmom działającym w strefach dobrze wykwalifikowanych pracowników.

– Strefy przygotowują się do tego zadania już od ponad roku i mają przedsiębiorców gotowych wejść w projekt – zapewnia Ilona Antoniszyn-Klik, wiceminister gospodarki. Dlatego jej resort przygotowuje właśnie nowelizację ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych (SSE). Zakłada ona m.in. poszerzenie zakresu obowiązków inwestujących tam firm o współpracę z lokalnymi szkołami zawodowymi. Ale na to, co Volkswagen czy Sitech robiły do tej pory za swoje pieniądze (np. na wyposażenie szkoły w nowoczesne pracownie symulacyjne wydano 130 tys. euro), inne firmy dostaną teraz środki z budżetu państwa. W latach 2014–2020 Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju ma przeznaczyć na to 200 mln zł.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama