GN 43/2020 Archiwum

Zakręceni w imię Boga

W upale pokonali na rowerach 700 km, by dać świadectwo, że wierzą w świętość każdego życia.

We wtorek, 22 lipca, dziewięcioro kolarzy dojechało do Włodawy. W ten sposób osiągnęli metę południowej nitki V Rajdu dla Życia. Zaczynała się ona w Zgorzelcu, wiodła m.in. do Legnicy, Wrocławia i Warszawy, aby ostatecznie zakończyć się nad Bugiem. – Najbardziej doskwierały nam upały. Ale daliśmy radę – podsumowuje Jowita Hajduk, rzeczniczka Rajdu. Na postojach młodzi katolicy rozdawali materiały m.in. o świętości życia, informujące, czym jest aborcja i dlaczego warto walczyć o nienarodzonych. Wśród jadących od Zgorzelca byli mieszkańcy diecezji legnickiej, ale także Marcin i Karol Spyrkowie z Nowego Targu. – O Rajdzie usłyszałem w Krakowie, w kręgu osób związanych z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży – opowiada Karol Spyrka.

– Było to przed czterema laty. Od tamtej pory jadę w Rajdzie. Jest świetna atmosfera i można zrobić coś dobrego poprzez promowanie idei Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego – tłumaczy. Dwie z trzech nitek Rajdu prowadziły z Helu do Zgorzelca oraz z Włodawy na Hel. Wszystkie opasały Polskę trójkątem. Ten jest w dziełach sztuki symbolem Boga Ojca i Trójcy Świętej. Dlatego też hasłem tegorocznego Rajdu były słowa: „W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Oprócz kolarzy w tegorocznym Rajdzie udział wzięli motolotniarze, dla których metą była Jasna Góra. Medialną twarzą Rajdu był Muniek Staszczyk.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama