Nowy numer 42/2020 Archiwum

Szansa na drugie życie

- Krokwie wstawiamy stare, z rozbiórek innych zabytków. Tak samo cegły i dachówki. Po prostu dlatego, że kiedyś wszystko było lepsze - mówi szef ekipy remontowej.

Dla Marcina Urszulaka, właściciela firmy, która po 200 latach istnienia zabytku po raz pierwszy go remontuje, takie prace to nie nowina. Firma od kilkudziesięciu lat zajmuje się renowacją takich budynków, zwłaszcza zabytków sakralnych. – Owszem, to trudna praca, ale bardzo wdzięczna. Trzeba wiele umieć, dużo czytać i mieć pasję, żeby poprawiać po starych mistrzach – uważa Urszulak.

Do Żeliszowa, gdzie od lat na remont czekał jeden z najciekawszych zabytków kultury duchowej Dolnego Śląska, przyjechali w czerwcu. Wynajęła ich fundacja Twoje Dziedzictwo, do której należy były zbór ewangelicki w Żeliszowie. Dlaczego jest taki niezwykły? – To chyba jedyny w Polsce przykład budowania zboru na planie owalu. Niezwykłe jest też wnętrze byłej świątyni oraz postać jej budowniczego – Carla Gottharda Langhansa, pruskiego architekta, autora m.in. projektu Bramy Brandenburskiej w Berlinie – tłumaczy Korwin Szymanowski z fundacji. Fundacja Twoje Dziedzictwo zajęła się zabytkiem, bo jej członkowie nie chcieli dopuścić do całkowitej dewastacji tego pięknego obiektu. – Nie mogliśmy już patrzeć na umieranie perły Żeliszowa. Gmina chciała ją zabezpieczyć, ale tylko tymczasowo i to za pomocą stalowych ściągów, które oszpeciłyby zbór. Postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce – mówi Korwin Szymanowski.

Dla fundacji jest to największe przedsięwzięcie w jej krótkiej historii. – Zdajemy sobie sprawę, że wymaga pieniędzy, wiedzy technicznej i merytorycznej. Dlatego od lat zachęcamy do kontaktu wszystkich, którym leży na sercu los tego zabytku. Prace konsultujemy też z jeleniogórskim biurem wojewódzkiego konserwatora zabytków – wyjaśnia Szymanowski. Wojciech Kapałczyński, kierownik jeleniogórskiej delegatury Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu, na razie nie ma zastrzeżeń do prowadzonych prac. – Będziemy jednak tam dość często – zastrzega. Obecnie trwają prace dekarskie, zabezpieczające wielką dziurę w dachu zabytku. – Wymieniamy legary, robimy niezbędne domurówki, zabezpieczamy wnętrze. Wszelkie prace robione są zgodnie z arkanami starej sztuki. Czopy i zacięcia wykonywane są przez cieśli, bez użycia gwoździ – zaznacza Marcin Urszulak.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama